[warsztat] GZW zbrosławice Sebastian Sarre - LPG
: 25 sty 2012, 17:54
NIE POLECAM TEGO WARSZTATU.
historia dosc dluga i trwala ponad 2 lata.
rok 2009 grudzien, na pytanie gdzie najlepiej zamontowac gaz, padly pozytywne wskazania na warsztat:
GZW SP. Z O.O.,
wolności 48
zbrosławice
Sebastian Sarre
duzo dobrych opinii i ze ogolnie milosnik/specjalista (do pewnego czasu moderator LPG forum, pozniej zbanowany). umowilem sie na montaz, pojechalem, 2 dni przesiedzialem i na koniec, gdy juz papierologia i placenie pozostalo oznajmil mi, ze papierow do instalacji nie dostane teraz (do butli dostalem), ale wysle mi poczta. jako, ze zaufalem mu, bo tyle dobrych opinii, itp. no i sam fakt, ze z poczatku nie potrzebowalem sobie wbijac w dowod (badanie tech. przed montazem).
przy przegladzie po 1000km, poprosilem o dokumenty - nie otrzymalem - pomijam fakt, ze auto szarpalo, sralo i trzeslo sie niemilosiernie i wariacko reagowalo na wcisniecie pedalu przyspieszenia.
przy nastepnym przegladzie gwarancyjnym wyszlo na jaw, ze w ogole nie byl zamontowany filtr gazu. ponownie upomnialem sie o papiery - dopiero wtedy usiadl do komputera i wprowadzil dane instalacji do systemu! oczywiscie spiewka, ze wysle je poczta.
gdy skonczyla sie gwarancja zadzwonilem do niego w grudniu 2011 z zapytaniem o dokumenty, gdyz chce je otrzymac bo zaplacilem za legalna instalacje. naciagnal mnie na przeglad pogwarancyjny - jako, ze auto w momencie przelaczania sie na gaz, tracilo moc, wiec uznalem, ze ok.. 2 sprawy za jednym razem - regulacja i odbior dokumentow. pojechalem kilka dni pozniej do niego na umowiona wizyte - wiedzial, ze dokumenty ma miec. na miejscu okazalo sie, ze nie ma tych papierow - a mial na to kilka dni, zeby je przygotowac dla mnie.
w efekcie dzwonilem do niego srednio 2-3 razy w tygodniu z zapytaniem o dokumenty - zawsze odpowiadal, ze ma je w rece i je wysle w tym samym dniu.
pomijam fakt, ze gdy oddaje sie jemu auto do regulacji, to on je PO PROSTU NISZCZY katujac niczym zabawke - rozpedzanie sie po dziurach, hamowanie do utraty hamulcow, doprowadzajac do palenia sprzegla, juz nie wspomne o zagrozeniu dla innych uczestnikow drogi.
brak poszanowania cudzej wlasnosci - tak wygladaja przeglady.
dokumenty dopiero uzyskalem po interwencji wlasciciela homologacji, ktory wystawia wyciag homologacji na wniosek instalatora.
nie bez powodu tez zostal on zbanowany na LPG forum, zostal okrzykniety mianem Drut team, gdzie narazil na duze koszty wlasciciela pewnej mazdy, gdzie pan S. S. dokonal fatalnego montazu instalacji. polecam poczytac na LPG forum.
ponadto w czasie jednego z przegladow mialem okazje posluchac klienta jak mowil, ze pan S. S. spieprzyl jego samochod, ktory musial zaprowadzic do aso na naprawe po druciarstwie firmy GZW.
dziekuje za wytrwalosc w czytaniu.
historia dosc dluga i trwala ponad 2 lata.
rok 2009 grudzien, na pytanie gdzie najlepiej zamontowac gaz, padly pozytywne wskazania na warsztat:
GZW SP. Z O.O.,
wolności 48
zbrosławice
Sebastian Sarre
duzo dobrych opinii i ze ogolnie milosnik/specjalista (do pewnego czasu moderator LPG forum, pozniej zbanowany). umowilem sie na montaz, pojechalem, 2 dni przesiedzialem i na koniec, gdy juz papierologia i placenie pozostalo oznajmil mi, ze papierow do instalacji nie dostane teraz (do butli dostalem), ale wysle mi poczta. jako, ze zaufalem mu, bo tyle dobrych opinii, itp. no i sam fakt, ze z poczatku nie potrzebowalem sobie wbijac w dowod (badanie tech. przed montazem).
przy przegladzie po 1000km, poprosilem o dokumenty - nie otrzymalem - pomijam fakt, ze auto szarpalo, sralo i trzeslo sie niemilosiernie i wariacko reagowalo na wcisniecie pedalu przyspieszenia.
przy nastepnym przegladzie gwarancyjnym wyszlo na jaw, ze w ogole nie byl zamontowany filtr gazu. ponownie upomnialem sie o papiery - dopiero wtedy usiadl do komputera i wprowadzil dane instalacji do systemu! oczywiscie spiewka, ze wysle je poczta.
gdy skonczyla sie gwarancja zadzwonilem do niego w grudniu 2011 z zapytaniem o dokumenty, gdyz chce je otrzymac bo zaplacilem za legalna instalacje. naciagnal mnie na przeglad pogwarancyjny - jako, ze auto w momencie przelaczania sie na gaz, tracilo moc, wiec uznalem, ze ok.. 2 sprawy za jednym razem - regulacja i odbior dokumentow. pojechalem kilka dni pozniej do niego na umowiona wizyte - wiedzial, ze dokumenty ma miec. na miejscu okazalo sie, ze nie ma tych papierow - a mial na to kilka dni, zeby je przygotowac dla mnie.
w efekcie dzwonilem do niego srednio 2-3 razy w tygodniu z zapytaniem o dokumenty - zawsze odpowiadal, ze ma je w rece i je wysle w tym samym dniu.
pomijam fakt, ze gdy oddaje sie jemu auto do regulacji, to on je PO PROSTU NISZCZY katujac niczym zabawke - rozpedzanie sie po dziurach, hamowanie do utraty hamulcow, doprowadzajac do palenia sprzegla, juz nie wspomne o zagrozeniu dla innych uczestnikow drogi.
brak poszanowania cudzej wlasnosci - tak wygladaja przeglady.
dokumenty dopiero uzyskalem po interwencji wlasciciela homologacji, ktory wystawia wyciag homologacji na wniosek instalatora.
nie bez powodu tez zostal on zbanowany na LPG forum, zostal okrzykniety mianem Drut team, gdzie narazil na duze koszty wlasciciela pewnej mazdy, gdzie pan S. S. dokonal fatalnego montazu instalacji. polecam poczytac na LPG forum.
ponadto w czasie jednego z przegladow mialem okazje posluchac klienta jak mowil, ze pan S. S. spieprzyl jego samochod, ktory musial zaprowadzic do aso na naprawe po druciarstwie firmy GZW.
dziekuje za wytrwalosc w czytaniu.