Audi A7 3.0 BiTDI 320km / CVUA / XII.2017
: 01 lis 2021, 15:16
Auto z przebiegiem 80 tys. km sprowadziłem z Niemiec.
Stan jak nowy. Niemiec z Hamburga zapewne bardzo płakał, gdy sprzedawał.
Wcześniej jeździłem Citroenami przez 20 lat, a teraz cóż - Citroen olewa swoich fanów, będę się przestawiał na Panzerwagen.
Szczerze, to byłem w salonie po Jaguara, mają niesamowite silniki R6 Ingenium. Ale niestety, do XF-a pakują tylko 4 gary, jak do jakiejś Skody. Więc Audi.
Więcej o aucie:
Wypas full, brakuje mi tylko webasto, które wkrótce zainstaluję.
Udało się trafić bez żadnych znaczków z tyłu, świetnie.
Wszystko działa jak złoto.
Napęd wspaniały, skrzynia świetna. Na autostradzie idzie jak huragan, w mieście tylko jak burza.
Wyświetlania przeziernego na szybie (head-up) nie oddam za żadne skarby.
Wreszcie siedzenia wentylowane, grzana kierownica i dobry zestaw do muzyki.
Ergonomia i rozplanowanie kabiny robi b. pozytywne wrażenie.
Zależało mi na jasnym środku, bo nie lubię tych czarnych niemieckich ponuraków, to był warunek podstawowy.
Nie chciałem tez białego, liczyłem na srebrny. Ale teraz takie czasy, że trzeba być trochę elastycznym.
Więc biały, i już się przyzwyczaiłem. Z ciemnymi szybami wygląda szykownie.
Co mnie zaskoczyło pozytywnie:
- Jakość odczuwalna w kabinie,
- bezramkowe szyby, a taka cisza przy szybkiej jeździe,
- silnik i skrzynia - powyżej 2000 obr. bajeczne (poniżej jak dla mnie cokolwiek ospałe)
- napęd na 4, trzyma się drogi jak gekon,
- całkiem ładny pomruk, gdy trzeba się zaprezentować,
- długa list wyposażenia, z której każda pozycja coś tam ciekawego wnosi,
- bardzo dobre oświetlenie drogi.
Do czego muszę się jeszcze przyzwyczaić:
- wszystko twarde - zawieszenie, siedzenie, podłokietniki. W Citroenie miałem dużo więcej komfortu.
- nie udało się jeszcze wyłączyć tego debilnego start/stopu, serwis odmówił,
- schowany ekran niepotrzebnie wysuwa się przy każdym telefonie przychodzącym,
- za ciche czujniki parkowania, przy grającej muzyce ich nie słychać, nie dają też przestrzennego dźwięku który miałem w Citroenie (dzięki temu człowiek niemalże czuje , w którym miejscu jest przeszkoda).
Na początek zmieniłem 19 calowe felgi na 17, bo mimo luftu jeździł jak taczka. Pomogło.
Założyłem teraz na zimę Bridgestone Blizzak, są trochę głośniejsze niż Pirelli (72 dB do 69 dB), ale bezkonkurencyjne na mokrej jezdni.
Planuję wywalić jakoś ten start/stop, oraz szczerze - zamyślam czy nie podkręcić go jeszcze trochę. Przy miejskim ruchu jest wyczuwalnie słabszy poniżej 2000 obrotów i to jest trochę rozczarowujące. Liczyłem na żwawszy sprint, przy takim napędzie.
Wgrałem już nowe mapy do nawigacji.
Jeśli da się tu wgrać zdjęcia z dysku, mogę wrzucić konterfekt mojego eleganta. Radźcie.
Artur, Szczecin
Stan jak nowy. Niemiec z Hamburga zapewne bardzo płakał, gdy sprzedawał.
Wcześniej jeździłem Citroenami przez 20 lat, a teraz cóż - Citroen olewa swoich fanów, będę się przestawiał na Panzerwagen.
Szczerze, to byłem w salonie po Jaguara, mają niesamowite silniki R6 Ingenium. Ale niestety, do XF-a pakują tylko 4 gary, jak do jakiejś Skody. Więc Audi.
Więcej o aucie:
Wypas full, brakuje mi tylko webasto, które wkrótce zainstaluję.
Udało się trafić bez żadnych znaczków z tyłu, świetnie.
Wszystko działa jak złoto.
Napęd wspaniały, skrzynia świetna. Na autostradzie idzie jak huragan, w mieście tylko jak burza.
Wyświetlania przeziernego na szybie (head-up) nie oddam za żadne skarby.
Wreszcie siedzenia wentylowane, grzana kierownica i dobry zestaw do muzyki.
Ergonomia i rozplanowanie kabiny robi b. pozytywne wrażenie.
Zależało mi na jasnym środku, bo nie lubię tych czarnych niemieckich ponuraków, to był warunek podstawowy.
Nie chciałem tez białego, liczyłem na srebrny. Ale teraz takie czasy, że trzeba być trochę elastycznym.
Więc biały, i już się przyzwyczaiłem. Z ciemnymi szybami wygląda szykownie.
Co mnie zaskoczyło pozytywnie:
- Jakość odczuwalna w kabinie,
- bezramkowe szyby, a taka cisza przy szybkiej jeździe,
- silnik i skrzynia - powyżej 2000 obr. bajeczne (poniżej jak dla mnie cokolwiek ospałe)
- napęd na 4, trzyma się drogi jak gekon,
- całkiem ładny pomruk, gdy trzeba się zaprezentować,
- długa list wyposażenia, z której każda pozycja coś tam ciekawego wnosi,
- bardzo dobre oświetlenie drogi.
Do czego muszę się jeszcze przyzwyczaić:
- wszystko twarde - zawieszenie, siedzenie, podłokietniki. W Citroenie miałem dużo więcej komfortu.
- nie udało się jeszcze wyłączyć tego debilnego start/stopu, serwis odmówił,
- schowany ekran niepotrzebnie wysuwa się przy każdym telefonie przychodzącym,
- za ciche czujniki parkowania, przy grającej muzyce ich nie słychać, nie dają też przestrzennego dźwięku który miałem w Citroenie (dzięki temu człowiek niemalże czuje , w którym miejscu jest przeszkoda).
Na początek zmieniłem 19 calowe felgi na 17, bo mimo luftu jeździł jak taczka. Pomogło.
Założyłem teraz na zimę Bridgestone Blizzak, są trochę głośniejsze niż Pirelli (72 dB do 69 dB), ale bezkonkurencyjne na mokrej jezdni.
Planuję wywalić jakoś ten start/stop, oraz szczerze - zamyślam czy nie podkręcić go jeszcze trochę. Przy miejskim ruchu jest wyczuwalnie słabszy poniżej 2000 obrotów i to jest trochę rozczarowujące. Liczyłem na żwawszy sprint, przy takim napędzie.
Wgrałem już nowe mapy do nawigacji.
Jeśli da się tu wgrać zdjęcia z dysku, mogę wrzucić konterfekt mojego eleganta. Radźcie.
Artur, Szczecin