Strona 1 z 1
Skradziono audi A6 C6 2.7 TDI 2006R.
: 12 lis 2014, 13:38
autor: bikerone
: 12 lis 2014, 13:41
autor: michal_bst
bikerone, współczuję, miałeś AC?
: 12 lis 2014, 13:43
autor: bikerone
tak
: 12 lis 2014, 13:44
autor: michal_bst
bikerone, uff, chociaż tyle ale 3mam kciuki,
: 17 lis 2014, 10:05
autor: ShArK5856
ale to i tak zalezy od tego jak sie ubezpieczył. Firma ubezpieczeniowa 100% i tak chyba nie zwraca..
WSPÓŁCZUJE KOLEGO

: 17 lis 2014, 20:55
autor: michal_bst
ShArK5856, zgadza się ale w takiej sytuacji lepiej dostać 75% wartości niż 0. Przykre ale no przynajmniej nie zostaje się z niczym.
: 18 lis 2014, 08:41
autor: ShArK5856
michal_bst, no dokładnie. Zawsze coś na otarcie łez będzie. Kurcze taka furka - szkoda

: 21 lis 2014, 21:25
autor: Binkong
Można wiedzieć jakie zabezpieczenia zdołali złamać. Współczuje.
: 24 lis 2014, 14:56
autor: raftor
a czy odcięcie zapłonu nie jest najskuteczniejsza metodą ?
AC swoja droga , ale jak ktoś dba o auto to zazwyczaj wycena AC jest krzywdząca , sam zastanawiam się czy nie założyć u siebie odcięcia zapłonu .
i dlaczego niby kolega ma dostac 75% wartości auta , ja wykupiłem amortyzacje i mi przy szkodzie muszą wypłacać 100% wartości części lub auta
: 07 gru 2014, 10:31
autor: InspektorMZ
Najlepszy jest najprostszy włącznik/wyłącznik pompa paliwa, wtryskiwacz to może skutecznie zniechęcić, włącznik 5 zł i robota elektryka który będzie namawiał na chińskie cuda. Najprostsze rozwiązania są najlepsze.
: 11 gru 2014, 06:26
autor: boluss
Ja zakładałem ukryty micro switch , który po każdorazowym przekręceniu kluczyka trzeba wcisnąć aby rozrusznik zaczął działać... Tylko trzeba wiedzieć który kabelek "ciachnąć" tak aby błędy nie wyskakiwały i najlepiej w trudno dostępnym miejscu... Złodziejaszki jak wpadają do naszego autka to jeśli nie odpalą autka według swoich procedur to nie bawią się w szukanie przyczyny tylko grzecznie opuszczają "zdobycz"....
: 18 gru 2014, 11:33
autor: reallyman
boluss pisze: Złodziejaszki jak wpadają do naszego autka to jeśli nie odpalą autka według swoich procedur to nie bawią się w szukanie przyczyny tylko grzecznie opuszczają "zdobycz"....
Albo z nerwów rozwalają cały środek.
: 18 gru 2014, 15:40
autor: pieniek812
Współczuje
