[All] Zabezpieczajcie swoje niunie sami!!!
: 09 wrz 2009, 10:48
Witam!!
Zdażyła się kradzież A6, kolega nie miał AC ani solidnych zabezpieczeń. Opiszę co i jak zrobić aby nasze autko nie odjechało samo (tylko laweta).
Wszystkie zabezpieczenia typu odłączenie rozrusznika, komputera itp, nie dadzą rezultatu. Ten kto jest obeznany w temacie, (a auta nie kradnie ktoś kto nie ma pojęcia) wie jak obejść i nie trzeba tu żadnej filozofii. Najlepszym zabezpieczeniem jest dodatkowy układ, którego nie widać, nie wiadomo gdzie się znajduje i jak się go odblokowywuje. Wszystkie zabezpieczenia (dodatkowe alarmy, alarmy fabryczne), są lokalizowane w tych samych miejscach. Złodziej dokładnie wie gdzie są i jak działają. W większości przypadków złodziej daje sobie ok minuty na uruchomienie i odjechanie autem, po minucie rezygnuje (wyjątek stanowią auta kradzine na zamówienie, ale to nie dotyczny naszych audic), bo to jest zbyt duże ryzyko, że jak zdejmnie następne zabezpieczenie to Bóg jeden wie co jeszcze jest pomontowane.
http://img21.imageshack.us/i/zab1.jpg/
Potrzeby będzie nam:
- przekaźniczek C1 mający dwa styki normalnie rozwarte,
- przekaźnik C2 od alarmu odcinający obwód w przypadku naruszenia strefy,
- kontaktron (S1): http://www.dolam.pl/kontaktrony.html
- zaworek (inne do diesla i inne do benzynki): http://www.stig.pl/produkty.php?id_produktu=128&id=290
Schemat jak podłączyć:
![Obrazek]()
Do styku C1 zacisków 9 i 13 należy podłączyć zaworek (oczywiście dając mu w szereg zasilanie).
Kontaktron (S1) umieszczamy pod tapicerką (zapalniczką, środkowym tunelem, schowku), w każdym razie tak żeby nie było go widać. W to miejsce będziemy przykładac magnes (np jakiś ładny obrazek z lodówki, żeby głupio nie wyglądało)
Jak działa??
1. Jeżeli damy +12 bezpośrednio z akumulatora, to:
W celu odbezpieczenia układu będziemy musieli zbliżyc magnes w wybrane przez nas miejsce, i od tego momentu układ cały czas będzie przepuszczał paliwo do silnika. Układ nie poda paliwa ze zbiornika, jeżeli ktoś odetnie zasilanie lub włączył się alarm (i tu jest założenie takie, że złodziej nie jest w stanie wejść do auta nie uruchamiając alarmu, nawet na chwilkę, bo wystarczy chwilowe przełączenie styku, czyli alarm powinien być wyposażony w czujniki mikrofalowe + udarowe). Taki sposób spowoduje że złodziej nawet jak nas obserwuje to i tak nie zauważy gdzie przykładamy magnes, bo układ będziemy musieli odbezpieczyć tylko wtedy gdy wcześniej włączył się alarm. W normalnych przypadkach wsiadamy i odjeżdżamy.
2. Jeżeli damy +12 ze stacyjki (funkcja ACC z radia).
Za każdym razem po wyjęciu kluczyka będziemy musieli przyłożyć magnes (możemy zostać łatwo namierzeni gdzie znajduje się kontaktron, zazbrojenie odbywa się automatycznie po wyjęciu kluczyka ze stacyjki. Nie potrzebny jest nam alarm, czyli przekaźnik C2.
Kilka porad:
1. Zamykajmy tylne siedzenia na kluczyk (większość dużo złodzieji włamuje się przez bagażnik, żeby nie uszkodzić zamka od drzwi),
2. Parkujmy w miejscach gdzie trudno podjechać lawetą i wyciągnąć auto,
3. Zainwestujmy w alarm z powiadamianiem (ok 500zł),
4. Warto kupić telefon (za jakieś 20 zł), który będzie zostawiany w aucie (ale nie na widoku), i skorzystanie na ten telefon z funkcji Gdzie Jest Moje dziecko: https://gdziejestdziecko.pl/
Pozdrawiam
Miły
PS Jak ktoś ma inne pomysły to proszę o wypowiedzi, i nie ujawniajcie swoich zabezpieczeń publicznie
Zdażyła się kradzież A6, kolega nie miał AC ani solidnych zabezpieczeń. Opiszę co i jak zrobić aby nasze autko nie odjechało samo (tylko laweta).
Wszystkie zabezpieczenia typu odłączenie rozrusznika, komputera itp, nie dadzą rezultatu. Ten kto jest obeznany w temacie, (a auta nie kradnie ktoś kto nie ma pojęcia) wie jak obejść i nie trzeba tu żadnej filozofii. Najlepszym zabezpieczeniem jest dodatkowy układ, którego nie widać, nie wiadomo gdzie się znajduje i jak się go odblokowywuje. Wszystkie zabezpieczenia (dodatkowe alarmy, alarmy fabryczne), są lokalizowane w tych samych miejscach. Złodziej dokładnie wie gdzie są i jak działają. W większości przypadków złodziej daje sobie ok minuty na uruchomienie i odjechanie autem, po minucie rezygnuje (wyjątek stanowią auta kradzine na zamówienie, ale to nie dotyczny naszych audic), bo to jest zbyt duże ryzyko, że jak zdejmnie następne zabezpieczenie to Bóg jeden wie co jeszcze jest pomontowane.
http://img21.imageshack.us/i/zab1.jpg/
Potrzeby będzie nam:
- przekaźniczek C1 mający dwa styki normalnie rozwarte,
- przekaźnik C2 od alarmu odcinający obwód w przypadku naruszenia strefy,
- kontaktron (S1): http://www.dolam.pl/kontaktrony.html
- zaworek (inne do diesla i inne do benzynki): http://www.stig.pl/produkty.php?id_produktu=128&id=290
Schemat jak podłączyć:

Do styku C1 zacisków 9 i 13 należy podłączyć zaworek (oczywiście dając mu w szereg zasilanie).
Kontaktron (S1) umieszczamy pod tapicerką (zapalniczką, środkowym tunelem, schowku), w każdym razie tak żeby nie było go widać. W to miejsce będziemy przykładac magnes (np jakiś ładny obrazek z lodówki, żeby głupio nie wyglądało)
Jak działa??
1. Jeżeli damy +12 bezpośrednio z akumulatora, to:
W celu odbezpieczenia układu będziemy musieli zbliżyc magnes w wybrane przez nas miejsce, i od tego momentu układ cały czas będzie przepuszczał paliwo do silnika. Układ nie poda paliwa ze zbiornika, jeżeli ktoś odetnie zasilanie lub włączył się alarm (i tu jest założenie takie, że złodziej nie jest w stanie wejść do auta nie uruchamiając alarmu, nawet na chwilkę, bo wystarczy chwilowe przełączenie styku, czyli alarm powinien być wyposażony w czujniki mikrofalowe + udarowe). Taki sposób spowoduje że złodziej nawet jak nas obserwuje to i tak nie zauważy gdzie przykładamy magnes, bo układ będziemy musieli odbezpieczyć tylko wtedy gdy wcześniej włączył się alarm. W normalnych przypadkach wsiadamy i odjeżdżamy.
2. Jeżeli damy +12 ze stacyjki (funkcja ACC z radia).
Za każdym razem po wyjęciu kluczyka będziemy musieli przyłożyć magnes (możemy zostać łatwo namierzeni gdzie znajduje się kontaktron, zazbrojenie odbywa się automatycznie po wyjęciu kluczyka ze stacyjki. Nie potrzebny jest nam alarm, czyli przekaźnik C2.
Kilka porad:
1. Zamykajmy tylne siedzenia na kluczyk (większość dużo złodzieji włamuje się przez bagażnik, żeby nie uszkodzić zamka od drzwi),
2. Parkujmy w miejscach gdzie trudno podjechać lawetą i wyciągnąć auto,
3. Zainwestujmy w alarm z powiadamianiem (ok 500zł),
4. Warto kupić telefon (za jakieś 20 zł), który będzie zostawiany w aucie (ale nie na widoku), i skorzystanie na ten telefon z funkcji Gdzie Jest Moje dziecko: https://gdziejestdziecko.pl/
Pozdrawiam
Miły
PS Jak ktoś ma inne pomysły to proszę o wypowiedzi, i nie ujawniajcie swoich zabezpieczeń publicznie