slavi16 pisze:PS Ale chyba zbaczamy z tematu <hmm>
Może troszeczkę...
Chodzi mi o to, że radio powinno być w zasięgu ręki.
Choćby nie wiem jakby człowiek był cierpliwy to są barany na radyjku, którzy potrafią beczeć, miauczeć i robić różne dziwne rzeczy.
Nie wyobrażam sobie, że miałbym tego słuchać.
Wtedy jeden ruch ręki i masz spokój. Kilka kilosów dalej włączasz i luzik.
Dążę do tego, że nie polecam montowania radyjka pod siedzeniem.
Radio powinno być na widoku...
Wyobraźcie sobie sytuację, że ktoś komuś zajechał drogę i wtedy przepiękne wyrazy polskiego słownictwa sypią się na radyjku.
Wtedy jadąc z dzieciakami na pewno nie pozwolimy, żeby to słyszały i musimy szybko radyjko przyciszyć, lub wyłączyć...
Ogólnie nie wyobrażam sobie, żeby móc to zrobić jadąc choćby z 160 km/h i grzebać pod siedzeniem...
Danger na maxa

Moment nieuwagi i tragedia...
[ Dodano: 2009-03-10, 21:03 ]
czako0 pisze:no wlasnie ciezko z tym miejscem myslalem zeby wcisnac je miedzy fotel a tunel srodkowy od strony pasazera albo przymocowac na podłokietniku jakims paskiem
Pomiędzy fotel a tunel to już lepsze rozwiązanie...
Paski na podłokietniku

Nie wydaje mi się...
Jeżeli przy ostrym hamowaniu wyślizgnie się i coś uszkodzi?
Raczej nie polecam montowania w taki sposób radyjka.
Radyjko musi być konkretnie zmontowane i nie mieć możliwości przemieszczania się...