Ja podobnie jak censored
Bieżnikowane opony to chyba najgorszy wybór (no może gorsze są pseudo sliki :mrgreen: )
Nie kumam sytuacji, kiedy ktoś nakłada gumę - o niewiadomych parametrach na zużytą oponę, rozwiązanie, które sprawdza się jedynie w Polsce i u naszych wschodnich sąsiadów, ale połowa Polski nie zmienia opon na zimę i wierzy, że opona całoroczna jest super albo ,że opony zimowe to propaganda :shock:
Chińskie kapcie to już lepszy pomysł, ale trzeba śledzić testy, ale raczej wychodzą kiepsko.
Hankooki wychodzą dobrze w testach K110, ale to produkcja Węgry.
Ja również uważam, że używki w dobrym stanie są dość dobrą opcją - tanią.
Fakt, że trzeba się znać na oponach, dobrze je sprawdzić - test pod większym ciśnieniem.
Za komplet 17tek zapłacisz 1200 zł, ja mam kontakt do bardzo dobrej firmy, która sprowadza opony w świetnym stanie, jednak takie opony zawsze będą miały jakieś wady, 100% jedna z kompletu przebita i klejona, czasem kołek, jedna para gorsza od drugiej.
Jednak masz firmowe czasem topowe gumy - mieszanka- bo bieżnik to 20% sukcesu
i mogą wystarczyć na 2-3 sezony.
PS.1.
sprawa huczących - wyząbkowanych opon to nie tylko problem używek bo w nowych zdarza się to równie często.
Mają być ciche to muszą być asymetryczne i odpowiednio dobrane do napędu i masy samochodu- co nie jest obojętne dla ceny

PS.2.
Co do używek z Niemiec to sytuacja jest lekko inna
Ile jest samochodów w Autohausach po strzale ?
Cała masa, a macie tam dodatkowy komplet opon ?
Nie, bo zostaje u właściciela
A ile razy wam się zdarzyło ,że opony od poprzedniego samochodu posowały do nowego ?
PS.3.
Ja miałem w poprzednim samochodzie ContinentalSportContact 2 - używki
potem kupiłem Yokochamki - nówki - nie były tanie, i co...
SportContact to opony nie do przecenienia
