Strona 1 z 2

Dokladnie Takie Same Opony do Quattro - mit czy prawda ?

: 06 wrz 2013, 06:51
autor: Komandosik
Cześć :)

Wczoraj kupiłem sobie ORI alusy z gumami do a6 c5 18", okazalo sie że jedna z opon ma bąbla tak wiec musze ją wymienic teraz pytanie... poniewaz byłem u 3-4 wulkanizatorów każdy z nich mówił że wystarczy miec tą samą opone na osi (mimo iż mam Q) że ma być ten sam rozmiar i ten sam profil (dokladnie co do wysokosci) ale... bierznik może byc inny

tudzież, słyszalem od znajomego oponiarza (na spocie naszej ekipy) że... to nie prawda, że czytał gdzies juz jakis czas temu ze w Q powinno byc wszystko takie same, nawet z podobnym bierznikiem i wysokością bierznika... żeby dyfer nie działal (bo mimo wszystko ciagle delikatnie bedzie działać?)
Jak to jest tak na prawde?
Musze dokupic taką samą opone? czy.. ewentualnie kupić cały 4pak? Czy wystarczy wymienic 2 opony (skoro jedna ma bąbla a druga troszke jest juz zmeczona) i bedzie po kłopocie?


PS: swoją drogą, jakie są u was w miastach stawki za prostowanie alusów (mam 2 sztuki do prostowania) ? Oraz renowacji (obdarte ranty) ?:) chciałbym sie zorientowac czy u mnie w miescie Wałbrzychu jest drogo czy niekoniecznie ;)

Thenk U for U Cooaporation ;) xD

: 06 wrz 2013, 07:43
autor: atlas audi a6
opony powinny być w miarę możliwości identyczne tj. ten sam bieżnik oraz mniej więcej tak samo zjechane.

: 06 wrz 2013, 09:20
autor: 0x4B25A
Komandosik pisze:Musze dokupic taką samą opone? czy.. ewentualnie kupić cały 4pak? Czy wystarczy wymienic 2 opony (skoro jedna ma bąbla a druga troszke jest juz zmeczona) i bedzie po kłopocie?
Różne są głosy... jak dla mnie, to masz do kupienia niestety cały 4pak... :(

: 06 wrz 2013, 10:04
autor: amsnake
Mnie tam zawsze uczyli, ze przy czterołapach powinny byc 4-ry jednakowe (nawet indeks nośności), i tego się zawsze trzymałem.
Jeżeli obecne są w zadowalającym stanie to poszukaj na allegro takiej samej używki, o podobnym zużyciu. +/- 1mm tragedii nie zrobi :) Firma handlujących na allegro oponami są całe stada, coś powinieneś znaleźć. Sam tak niedawno robiłem. Zniszczyłem 1500 km od domu bezpowrotnie jedna z opon, na miejscu kupiłem nówkę, ta sama firma/model, ale inna nośność i zużycie. Nie chciałem tak jeździć, kupiłem baz najmniejszego problemu na allegro używkę pasująca do pozostałych, a z nówki zmajstrowałem zapas.

: 09 wrz 2013, 21:17
autor: pycho
Co do bieżnika to bym się nie zgodził. Prawdą jest, że najlepiej jak wszystkie są takie same i w dodatku nowe. Ważne aby na jednej osi był taki sam bieżnik i taki sam stopień zużycia na wszystkich czterech (tzn. wysokości całego koła), przy czym nawet w Quattro można zastosować na dwie osie różne rozmiary opon, aby podchodziły pod tą samą wysokość koła.
Tutaj jest fajny kalkulator pomocny przy doborze zamienników http://www.opony.com.pl/narzedzia/zamienniki-opon/

Pzdr

: 10 wrz 2013, 14:52
autor: Kilt
To teraz ja dorzucę swoje 10 groszy ;)
Kiedyś, będąc żywo zainteresowany tematem, natrafiłem w jakieś gazecie na wypowiedź jakiegoś fachowca od Q (niestety już nie pamiętam nazwy pisma motoryzacyjnego, ani nazwiska fachowca ... pierdołami sobie głowy raczej nie zaśmiecam :p ). Do rzeczy ... opony muszą być takie same, z wyjątkiem zużycia, tzn. zużycie powinno w miarę (czyli nie musi być dokładnie takie samo) zgadzać się na jednej osi, a różnica w/g niego, dopuszczalna pomiędzy osiami to 4 mm na średnicy koła. Coś tu musi być na rzeczy, no bo co Koledzy ... jak złapiecie kapcia, to nie założycie zapasu? Zużywacie go razem z innymi kołami? Tylko laweta pozostaje? No to po co ten zapas w bagażniku? A co z tymi, co równe ciśnienie w oponach mają za nic w Q?
Inni dopuszczali większe różnice nawet w zużyciu opon ...
Teraz moja historia. Na początku były nówki na obie osie. Później niewiasta na coś się wpier... no, najechała i wyskoczył bąbel na oponie ... jednej póki co, oś przednia. Kupiłem nową oponę, założyłem i jeżdziłem. Była nowsza o prawie dwa lata od pozostałych trzech. Nie wiedziałem, czy można popylać na takiej konfiguracji w Q, a człowiek w serwisie, coś tam mlaskał, drapał się po głowie i wspominał nieśmiało o "jednej osi", zacząłem więć intensywnie interesować się tematem i tak w moje ręce wpadł wspomniany artykuł w gazecie. Szybko wymieniłem drugą oponę na nową w osi przedniej, chociaż nic się wcześniej nie działo. Różnica była między nimi teraz ok. 500 km. A starą dałem na zapas, bo ta w zapasie była innej firmy i chyba siedziała tam od nowości ;)
Jeżdżę w takiej konfiguracji już prawie trzy lata i póki co, nic się nie dzieje. I niech nic się nie dzieje do kolejnej wymiany wszystkich czterech laczków ;)
Do niczego nie namawiam, ale ja zaufałem tamtemu artykułowi ... bo tak na "chłopski rozum" ... Quattro <okok> to nie jest jakaś tam popierdółka i chyba nie rozleci się przez (kilku)milimetrową różnicę zużycia opon?
Pozdrawiam! :)

: 18 wrz 2013, 12:11
autor: enduro7
po to stosuje się quattro aby polepszyć trakcję króra jest bardzo neutralna .zastosowanie róznych opon tył-przód posyła tę trakcję w kosmos .jasne da się jeżdzić .faktem jest żę tylko 5% poczuje róznice- to ci co zbliżają się do granicy uślizgu

: 18 wrz 2013, 12:47
autor: Komandosik
Mhm, no dobra :) nie chce ryzykowac wiec kupuje 4 sztuki nowe a te wywale i wsio ;)

: 18 wrz 2013, 14:07
autor: Audi A6 Warsztat
Komandosik pisze:Mhm, no dobra :) nie chce ryzykowac wiec kupuje 4 sztuki nowe a te wywale i wsio ;)
I to jest najsłuszniejsza decyzja jaką powinieneś podjąć. <brawo> <brawo>
Tylko tej reszty nie wywalaj, ale sprzedaj ;) zawsze jakiś grosz zostanie, poza tym sporo osób poszukuje jednej czy dwóch opon <okok>

: 18 wrz 2013, 15:33
autor: Kilt
enduro7 pisze:faktem jest żę tylko 5% poczuje róznice- to ci co zbliżają się do granicy uślizgu
ÂŚpię więc teraz bardziej spokojnie, bo ja swojego auta nie używam na torze i nie "latam" po zakretach na granicy uślizgu. Do tego służą inne auta, a nie takie "dupowozy" jak mój. ;) Mój ma mnie dowieść z punktu A do punktu B komfortowo, szybko/sprawnie i bezpiecznie. A z tego zadania wywiązuje się znakomicie :)
Pozdrawiam!

: 18 wrz 2013, 20:14
autor: gsmfon
Ale mając 3 opony w dobrym stanie i dokupując czwartą prawie taką samą to chyba nic się nie dzieje ?? Bo zima nadchodzi a jeden laciek mi się rozdarł :/

: 18 wrz 2013, 20:26
autor: Kaiser26
OCZYWIÂŚCIE, że nic się nie dzieje. Kup 4 takąÂ samą z podobnym zużyciem i rocznikowo nie jakiegośÂ starocia i będzie super. Na pewno nie namawiałbym Cię na kupno 4 nówek no chyba, że byłbym sprzedawcą opon z Twojej okolicy:)
Ja u siebie mam teraz letnie od 2 tygodni 2 nowe przód i dwie 7mm tył tej samej firmy, rocznikowo 2011/2012 i nawet przy ekstremalnej jeździe wszystko jest super i nie zauważyłem najmniejszej różnicy.
Być może STIG z TopGear by coś poczuł, ale i to wątpię.

: 18 wrz 2013, 20:27
autor: gsmfon
Dzięki, znów kaski tyle nie trza wydać <lol>

: 18 wrz 2013, 21:59
autor: Komandosik
ja zdecydowalem sie za komplet nowych 18stek... dlatego ze mialem super okazje :) komplet po 50zł (200zł) + prostowanie 1 felgi 30 zł ;)...

a swoje stare oddalem - dostalem prawie nówki i to węższe ;) tamte kapcie były 245/40/18 te mam 225/40/18

: 19 wrz 2013, 06:35
autor: Kilt
Komandosik pisze:ja zdecydowalem sie za komplet nowych 18stek... dlatego ze mialem super okazje komplet po 50zł (200zł)
Komplet 18" za 200 zł <szok> Mam nadzieję, że to był jakiś Twój dobry znajomy i wiedział, co Ci sprzedaje. <okok>
Super okazja z zakupem opon ma się tak, jak super okazja i kupno używanego auta ... praktycznie nie istnieje. Znam trzy takie przypadki z własnego podwórka. Opiszę dwa. Więcej takich/podobnych przypadków można znaleźć na necie.
Znajomy również zakupił oponę po super okazyjnej cenie 60 zł. Okazją ta transakcja przestała być w momencie, kiedy ta opona wystrzeliła mu przy prędkości 170 km/h na autostradzie i przykleił się do metalowej bariery rozgraniczającej jezdnie.
Kolejny przykład to również super okazja i opona do motocykla ... na szczęście na tył. Wystrzał przy 200 km/h, uszkodzona tablica rejestracyjna i parę elementów ... i kupa w gaciach ;) ... "jedyne" straty.
Osobiście uważam, że ludzi odpowiedzialnych za dopuszczenie do obrotu/sprzedaży opon z wadami konstrukcyjnymi (zamiast ich zmielenia) powinno nabijać się na pal. Toż to ewidentna gra/zabawa z ludzkim życiem.
Nigdy nie kupiłbym takiej opony, ale gdybym był na miejscu takiej osoby, która taką oponę/super okazję zakupiła, bałbym się przekraczać 100 km/h.