Strona 1 z 2

Opinie o oponach nankang

: 11 kwie 2013, 23:55
autor: Patryk1.8t
Witam. JeÂździł ktoś na oponach nankang? Nie ukrywam że dużym plusem tych opon jest ich cena. Okolice 300zł za sztukę. Nie jest to konkurent dla Toyo itp, ale uważam,że chyba lepsze takie opony a nowe, niż używki niewiadomego pochodzenia za 1/2 ceny. Autem robię średnio 1000km miesięcznie, z czego 30% to jazda po autostradach i expresówkach, a reszta to lokalne drogi i miasto. Obecnie na letnich mam opony Infinity, pierwszy raz się z nimi spotykam i jutro jadę założyć fele na auto, jednak opony są dośc słabe, trzy mają ok 5mm bieżnika i jedna ok 6. Stąd plan by zmienić je w mozliwie najbliższym czasie.
pzdr

: 12 kwie 2013, 01:16
autor: Ravsik
Jezdzilem na Nankang NS2 smialo moge je polecic. Infinity slabe tak samo jak Wanli ktore sa bardzo glosne jakby lozyska slychac bylo :-). Teraz mam Falken. Jaki rozmiar chcesz kupic tych Nankang?

: 12 kwie 2013, 06:49
autor: stinger
WeÂź pod uwagę jeszcze Nexeny. Ja byłem bardzo zadowolony (wulkanizator przy wyważaniu też). Zrobiłem na nich 10 tyś poprzedniego lata i było git. cena też ciekawa. <okok>

: 12 kwie 2013, 08:51
autor: Patryk1.8t
Ravsik - 215/45/17 albo 225/45/17 obecnie mam 215 i jesli będzie trochę lipa to założę szersze kapcie. Mam dość szerokie fele bo aż 8 cali i fajnie wyglądają na nich te 215, i jesli wpadnie gleba to pewnie efekt będzie lepszy, ale jesli komfort bedzię średni to zapodam 225.
Stinger - dzięki, zróbie porównanie tych dwóch modeli

: 12 kwie 2013, 11:26
autor: MrcZk
ja osobiscie mam nankang ns2 zapewne o nich mowisz, u siebie mam rozmiar 225/45 R17
kupowalalem za namowa kolegi ktory juz wyjezdzil dwa komplety tych opon , czytalem opinie i sporo bylo tych pozytywnych. placilem za sztuke jakies 333 zl na oponeo. Od siebie moge jak najbardziej polecic nie scieraja sie szybko nie halasuja i jesli mozna to brac za kryterium maja ladny wzor, Mankamentem jedynie to ze na mokrym nie sa juz takie fektywne...chociaz nie wiem czy naprawde istnieja letnie opony ktore poradza sobie na mokrym w momencie gwaltownego przyspieszania(chyba tylko te programy/gazety gdzie testy sa sponsorowane przez koncerny danych opon tak aby testy wypadaly dobrze <figielek> ) moje zdanie jest takie ze lepiej kupic nowe chinole i posmigac 2-3 sezony i sprzedac je potem nawet za 50zl/szt niz kupowac uzywane opony renomowanych firm sciagane zza granicy nie wiedzac co sie z nimi dzialo, a bajki wulkanizatorow sprzedajacych "nowe opony" bo : auto wyjechalo z salonu i zaliczylo dachowanie a opony nowka funkiel sa najlepsze

: 12 kwie 2013, 12:01
autor: Patryk1.8t
MrCzk - tak mam na mysli NS2.
Wiadomka na mokrym wiekszosć opon się ślizga także spoko. Wg mnie nowa opona z nowym sporym bieżnikiem na pewno lepiej odprowadza wodę niż używki. Dziś założyłem infinity i po 5km moge stwierdzić, że jest strasznie hałasliwa, ale mam nadzieje, że jak troche ułozy się na tym aucie, to będzie ciszej.

: 12 kwie 2013, 13:10
autor: Ravsik
Nankang NS2 Ultra Sport 215/45R17 91V XL TL moge miec za 241 euro za 4 szt. chyba ze masz firme to jeszcze taniej.

: 12 kwie 2013, 20:44
autor: enduro7
jeśli już musicie oszczędząć na oponach to bezpieczniej przyjrzeć się markom:dayton riken kormoran federal accelera nexen na tym da radę jeszcze pojeżdzić spokojnie . natomiast co do nankanga mogę powiedzięć tylko jedno -gorszych opon nie miałem i nie wyobrażąm sobie aby takie istniały .
jej wady to zero przewidywalności zarówno na mokrym jak i wilgotnym .wykonanie czyli konfekcja tragiczna . zero komunikacji droga- kierowca . precyzja kierowania fatalna .taką oponę można załóżyć tylko komuś komu żle życzymy

: 12 kwie 2013, 21:10
autor: Ravsik
Tylko ze te opony sa tansze od Nankang. Accelera slyszalem ze tez ok.

: 12 kwie 2013, 22:39
autor: enduro7
ok to jest yokohama ,bridgestone ,csc .nitto i ewent toyo .hankook .kumho też dają radę .

: 13 kwie 2013, 01:41
autor: Patryk1.8t
Może uda mi sie wyrwąc Falkeny w rozsądnej kasie, ale to już chyba połka wyżej niz Nankangi. Nie mniej jednak cały czas uważam, że lepiej nowe chiniole, niz zjechane firmowe. Młody chopak jestem, ale sporo już przejechałem głównie po trasach zagranicznych, czesto busami. i jeżdziłem na byle czym. Czasem nowe Savy były lepsze niz stare conti/

: 13 kwie 2013, 19:55
autor: enduro7
to żę falken jest mało znany na naszym rynku nie znaczy żę można go porównać z chińczykiem .opona rodem z japoni a to żę produkowana bywa też na filipinach lub indonezji w niczym jej nie szkodzi generalnie średnia półka ,
w dostawczych oponach do busa nawet wyższa półka.
co do sawy to opona bagetowa good yera i zawsze nowa będzie lepsza niż skapciałe conti .nie porównujcie chińskich opon do produktów markowych .to opony poza skalą zarówno bezpieczeństwa jak i osiągów .zaraz po wyprodukowaniu powinny zostać zutylizowane . tak bedzie przez ok 10 lat aż opanują technologię lub przejmie ich jakiś inwestor strategiczny .taka sytuacja była z oponami koreańskimi a dzisiaj koreańczycy produkują całkiem porządne ogumienie.

: 13 kwie 2013, 23:59
autor: Patryk1.8t
Enduro - latałem po trasach ( 800 -900km w jedna stronę) głownie busami osobowymi na 8-9 os. Wiem, że falken jest klasyfikowany wyżej niż taki no nexen ale na jednen czy dwa sezony to to nawet taki chinczyk bedzie lepszy niz stare conti czy pirelli z 4 czy 5mm bieznikiem. IMo ten Falken jest względem ceny/jakośc super opcją.

: 14 kwie 2013, 06:40
autor: stinger
Tyle że Nexen jest to już markowa koreańska opona zakładana na pierwszy montaż do Hyundaia, więc ciężko ja porównać do nieznanych chińskich producentów, gdyż Nexen produkuje opony od 60 lat.

: 14 kwie 2013, 10:32
autor: enduro7
tyle żę stare skapciałe conti jest przewidywalne i niczym cię nie zaskoczy .chińska opona na dzień dzisiejszy jest po prostu niebezpieczna