Strona 1 z 1

[A6 C5 2.5 tdi]

: 17 gru 2010, 11:13
autor: Boldos
Witam.
Mam małe pytanko a mianowicie mam do kupienia komplet zimówek używki ale w bardzo dobrym stanie (bieżnika). Jedna była klejona w dość nie typowym miejscu jak dla mnie (pokazane na zdjęciu) Obrazek

To wygląda jak by była obdarta może krawęznik albo cos widac po obrysowanej feldze,klejone było w wulkanizacji w Niemczech.

Czy to jest normalne i mozna kleic tak opony?
Czy lepiej jej nie zakładać??

: 17 gru 2010, 11:27
autor: vonito
Uszkodzenie powstało najprawdopodobniej od szybkiego najechania na krawężnik lub wjechania w dziurę, trójkatny kształ sugeruje ,że guma została dociśnięta felgą i pękla zewnętrzna ściana.
Jeśli jest jakikolwiek ślad od wew. strony to do kosza, jesli wytrzyma próbę ciśnieniową to możesz się zastanawiać i nie ma widocznych zmian w kształcie. Nigdy nie będziesz miał gwaracji ,że przy dużej prędkości nic się nie stanie.
Ja również odradzam ;-)

Ps.
i nie wierzę ,że ktoś by tak naprawiał oponę w Niemczech ;-)

: 17 gru 2010, 12:58
autor: Boldos
No dzieki za te podpoowiedzi raczej zrezygnuje z zakładania tego. A co do klejenia to ja mieszkam w Niemczech i miałem zamiar kupiac to od Niemca który jak twierdził ze była klejona w warsztacie, no chyba ze sam jakiegos kleju nasmarował. Słyszałem że wulkanizacje właśnie nie robią czegos takiego dlatego tez chciał zaciągnąć opini.

: 18 gru 2010, 14:26
autor: arekjask
Zdecydowanie odradzam ci te opony. Odradzam też kupowanie opon uszkodzonych bądź naprawianych. Masz duży, ciężki i mocny samochód. Pamiętaj, że to właśnie opony przenoszą moc na asfalt, a później muszą wyhamować sprawnie tą "kupę żelastwa".

Niektóre elementy kupiłbym do samochodu używane, ale na pewno nie należą do nich opony. Sam miałem taką przygodę: kupiłem nowe (nieużywane) opony, które po jednej dłuższej trasie musiałem wyrzucić (!). Okazało się, że z powodu problemów z tarczami hamulcowymi (oraz - jak się później okazało - za niskiego indeksu prędkości opon) koła dostawały bicia i rozwaliłem sobie te opony. Jak je zdejmowałem, to wulkanizator dziwił się, że są praktycznie nowe. Nawet nieźle się wyważały! I co z tego, skoro powyżej 100 km/h zaczynała drgać kierownica... Gdyby ktoś się "nadział" i kupił takie "nówki" mało jeżdżone, miałby kłopot, jak ja.