[A6 C5 2,4 Q +lpg] Dziwne hamowanie na autostradzie
: 27 wrz 2010, 11:47
Witam ostatnio wróciłem z chorwacji powiem szczerze ze super jazda moim autem sprawowało sie super autostradza 160 km/h i tak jazda 300 km wiec jestem zaskoczony silnik sie nie grzał temp. 90* i nie było stopnia wyżej :D Serpentyny we włoszech podjazdy pod górę tez wszystko ok i to zapakowany po brzegi :D.
Ale przejde do sedna jak jechałem na autostradzie i tak ciagle bez hamowania to jak jakis niedzielny kierowca brał tira i nie zjechal to musialem przychamowac a tu pedal twardy i hamowanie kiepskie jak by nie łapał ale nie telepało i nic z tych rzeczy po mocniejszym przycisnieciu juz normalnie hamowal. Jak zobaczyłem na stacji postoju to przedniefelgi zawalone jakimś czarnym pyłem (pewnie z klocków) a tylnie nic czyste tak jak były. Nie wiem czy przypadkiem gdzies po przyjeżdzie w polsce nie słychać szurania klocków ale tego jeszcze nie określiłem napewno. Moze ktoś wie czemu tak HAMOWAÂŁ dziewnie ?
Pozdrawiam I polecam A6 w trase pojemyn i wygodny 17 godzin bez przerwy i nic mu nie jest a lata juz swoje ma :D
Ale przejde do sedna jak jechałem na autostradzie i tak ciagle bez hamowania to jak jakis niedzielny kierowca brał tira i nie zjechal to musialem przychamowac a tu pedal twardy i hamowanie kiepskie jak by nie łapał ale nie telepało i nic z tych rzeczy po mocniejszym przycisnieciu juz normalnie hamowal. Jak zobaczyłem na stacji postoju to przedniefelgi zawalone jakimś czarnym pyłem (pewnie z klocków) a tylnie nic czyste tak jak były. Nie wiem czy przypadkiem gdzies po przyjeżdzie w polsce nie słychać szurania klocków ale tego jeszcze nie określiłem napewno. Moze ktoś wie czemu tak HAMOWAÂŁ dziewnie ?
Pozdrawiam I polecam A6 w trase pojemyn i wygodny 17 godzin bez przerwy i nic mu nie jest a lata juz swoje ma :D