Witam wszystkich jestem nowym posiadaczem audi 2.7 biturbo i przy zakupie powiedziano mi ze sa do wymiany tarcze przy hamowaniu z około 230 juz zaczyna sie bicie oto fotki tych tarcz <poniżej>. jak mieżyłem to maja 25 mm grubosci a orginalnie miały chyba 28 ??
a ich wysokosć to chyba 312 nie wiem dokładnie no mieżyłem z tym bolcem wystajacym, bo tak wyszło mi ze maja 315 mm minus ten wystajacy bolec to 312 bedzie mam felgi 16.
I wielkie zapytanie jak je zdemontowac jak nie mam zadnych srub pomóżcie
Jakie proponujecie tarcze chciał bym kupić nacinane i niekoniecznie nawiercane ATE tak w przyjemnej cenie tylko słyszałem ze nawiercane sa głośne
Za liczne błedy przepraszam-Dyslekcja
[ Dodano: 2010-05-14, 19:16 ]
[ Dodano: 2010-05-14, 19:17 ]
: 14 maja 2010, 19:32
autor: Voytec
Kolego żeby zdemontować to trzeba odkręcić zacisk a co do samych tarcz to w jednym miejscu na krawędzi tarczy masz takie wyżłobienie w rodzaju ogranicznika maksymalnego zużycia tarcz (na fotkach akurat nie widać).Musisz się temu przyglądnąć i już będziesz wiedział
Ja mam ATE zwykłe i jestem zadowolony
: 14 maja 2010, 19:35
autor: Demon1948
odkręcam zacisk i to wszystko i tarcza zchodzi sama ?
: 14 maja 2010, 19:51
autor: Voytec
Tak jest u mnie w dieslu..poczekajmy niech się wypowie ktoś od takiego silnika jak twój
: 14 maja 2010, 22:42
autor: Quick
nie ma znaczenia silnik w każdym jest podobnie. Tarcze dociska felga.
: 14 maja 2010, 23:11
autor: Motostacja pl
Demon1948 pisze:Jakie proponujecie tarcze chciał bym kupić nacinane i niekoniecznie nawiercane ATE tak w przyjemnej cenie tylko słyszałem ze nawiercane sa głośne
Raz zamontowałem ATE PD, czyli nacinane. Są tylko trochę droższe od gładkich i ładnie wyglądają :mrgreen:
Do skuteczności hamowania nic nie mam, jest Ok. Natomiast przy hamowaniu z wyższych prędkości są dość hałaśliwe, tak jakby byl oslychać siekanie klocków przez rowki tarczy (było to w Octavii 1,8 T tarcze 288 mm).
Każde nastepne zakąłdałem gładkie, jest cicho a hamowanie nie ucierpiało (przynajmniej wg odczuć subiektywnych)
: 17 maja 2010, 14:11
autor: krisker
Celem rowków w tarczach nacinanych jest zapobieżenie "szkleniu się" powierzchni klocków oraz odprowadzenie niepożądanych substancji i gazów. I to działa, choć zużycie klocków jest większe, hałas niezbyt przyjemny i bardzo brudzi się felga. I właśnie sam się zastanawiam, czy by następnym razem nie przejść na gładkie, bo wad jest więcej niż zalet, zwłaszcza, że nie jeżdżę bardzo agresywnie :roll:
: 17 maja 2010, 15:09
autor: alukard
na kazdej tarczy nabite sa wartości
ile mm może mieć minimalnie tarcza aby nadawała się do użytku
zmierz i bedziesz widzial czy tarcze sie jeszcze nadają
: 17 maja 2010, 18:00
autor: Voytec
alukard pisze:zmierz i będziesz widział czy tarcze się jeszcze nadają
wystarczy zerknąc na ten ogranicznik (zaznaczony ),nieraz trzeba go odszukać jak jest zalepiony rdzą i nalotem z klocków ale jak juz pisałem nie trzeba mierzyć.
Taki ogranicznik maksymalnego zużycia mają prawie wszystkie tarcze
: 18 maja 2010, 08:29
autor: alukard
Voytec,
myslalem ze to cos
to wycinają przy "wywarzaniu"
: 18 maja 2010, 18:17
autor: Voytec
alukard pisze:Voytec,
myslalem ze to cos
to wycinają przy "wywarzaniu"
mozna tak pomyśleć ale z tego co mi wiadomo to jest właśnie max.zużycie
W sumie to ciekawe czy tarcze jakoś wyważają :?:
Moze dla bolidu Kubicy tak ale pewnie dla takich seryjnych aut to raczej wątpliwa sprawa
"Toczenie, wiercenie, wyważanie i kontrola jakości odbywają się w procesie ciągłym na zintegrowanych, automatycznych liniach produkcyjnych."
więc cos tam niby wywazaja
: 18 maja 2010, 21:04
autor: alukard
przy hamowaniu moze bicia by nie było, bo powierzchnia scierna jest prosta i nie pofalowana
mysle ze bylo by to racze odczuwalne w jakims tam zakresie km/h (coś ala krzywa felga )
: 18 maja 2010, 23:02
autor: Voytec
alukard pisze:racze odczuwalne w jakims tam zakresie km/h
albo prędzej nie wyważona dobrze
: 21 maja 2010, 09:17
autor: Quick
Byłem niedawno światkiem wizyty Lancera EVO IX u znajomego w warsztacie. Zgłoszony problem, to coś wali w zawieszeniu w czasie jazdy i zajebiście jest to odczuwalne na kierownicy, tym bardziej przy hamowaniu. Przypadłość ta wystąpiła tego samego dnia podczas mocnego hamowania z 200km/h.
Po uniesieniu auta padały różne przypuszczenia: przegrzane tarcze, półoś... Znajomy stwierdził że nie ma co gdybać tylko ściąga koła... i tu niespodzianka, odkręcił śruby palcami ! Właściciel auta zbladł.