Strona 1 z 2

[ A6 C6] Ubywa płyn chłodniczy-pomimo wymiany chłodnicy EGR

: 24 sie 2011, 22:36
autor: zeter
Witam

Mam następujący problem z A6 C6 3.0 TDI guattro.
Otóż ubywa płyn chłodniczy.
Mój mechanik sprawdził chłodnice, wszystkie przewody pod ciśnieniem i nie ma żadnych wycieków.
Stwierdził, że to będzie chłodnica EGR, choć nie ciekła, to lekko zasysała dwutlenek węgla a płyn chłodniczy jest czysty jak łza (tym samych wg niego wykluczył uszczelkę pod głowicą).
W związku w powyższym wymienił na nówkę chłodnicę EGR, no i niestety dalej ubywa płyn chłodniczy (w ciągu 1 tyg. 250 km ubyło z max do poziomu łączenia pomiędzy max a min).
Czy to może być jednak uszczelka pod głowicą pomimo tego, że płyn jest czyściutki i nie kopci? (mój mechanik mówi, że wyeliminował wszytko i teraz już tylko pozostaje uszczelka).
Może macie jakieś inne pomysły?

Pozdrawiam

: 25 sie 2011, 09:08
autor: KamilR
Kolego ja bym jednak stawiał na jakiś wyciek, wystarczy mała dziurka a płyn ubywa błyskawicznie, ja też nie mogłem znaleźć wycieku a okazało się że taka metalowa rureczka ma mała nie szczelność którą zaobserwowałem dopiero jak stałem w korku i płyn zaczoł się gotować, zerknij też czy jak dolejesz płynu do zbiorniczka na max, jak szybko będzie ubywał u mnie było tak że czym więcej tym szybciej uciekał, tylko zaznaczam że ja mam 2.0tdi :( a uszczele raczej bym wykluczył, pozdro

: 25 sie 2011, 09:18
autor: 0x4B25A
zeter, jest jeszcze jedna możliwość. Pamiętaj, że mając Tiptronica masz jedną chłodnicę do silnika i oleju... Często się zdarza, że ona w środku przecieka i płyn dostaje się do oleju skrzyni biegów... Bardzo ale to bardzo niedobra sytuacja dla tipa... Sprawdź to jak najszybciej w serwisie, gdzie zrobią tzw. próbę glikolową oleju w skrzyni biegów... Pytanie jest oczywiście, czy możliwe, aby aż takie ilości tam się przedostały... ale warto sprawdzić...

: 25 sie 2011, 09:23
autor: zeter
Witaj

Mechanik, który to robił to dobry fachowiec (zaprzyjaźniony) - kita mi nie wciśnie, choć każdy ma prawo się mylić.
W każdym razie twierdzi, że sprawdził chłodnicę oraz wszystkie przewody pod ciśnieniem i nic nie znalazł - '0' wycieków; stąd pomysł aby najpierw wymienić chłodniczkę EGR (no ale jak pisałem na początku to też nie pomogło niestety).
Teraz twierdzi, że w kolejce jest już tylko uszczelka (choć z drugiej strony płyn jest czysty) - sam już nie wiem co z tym robić - wymiana uszczelki to spore koszty a nie chciał bym aby się okazało że to jednak nie uszczelka, bo znów kasa w błoto (i tak mam już do sprzedanie chłodniczkę EGR za którą wybuliłem 1300 PLN).
Apropo szybkości ubywania płynu - faktycznie im więcej go jest, tym szybciej ubywa.
Ubywa go też więcej jak dostanie mocno po garach.

Może miał ktoś podobny przypadek?

Pozdrawiam

[ Dodano: 2011-08-25, 09:41 ]
dzięki 0x4B25A

Przekaże mechanikowi Twoje uwagi - zobaczymy co na to powie.

Pozdrawiam

[ Dodano: 2011-08-25, 10:32 ]
Jestem po rozmowie z moim mechanikiem...

Wykluczył temat przecieku do skrzyni. Nie znam się na tym, ale tłumaczył to tym, że różnica ciśnień wskazuje, że nie jest to możliwe (nie bardzo potrafię to wytłumaczyć) - w każdym razie też miał to na uwadze, ale to wykluczył.

Czyli dalej jestem w punkcie wyjścia...

: 25 sie 2011, 13:05
autor: vrmaniak
Ja miałem taki przypadek iż wadliwy korek na zbiorniku wyrównawczym powodował wzrost ciśnienia w układzie a tym samym zbyt duże ciśnienie znajdywało sobie jakąś drogę ucieczki - u mnie w miejscu zacisku węza na plastikowym króćcu - a że silnik był gorący to i szybko odparowywało i na pierwszy rzut oka wycieku nie było.

Ty jak dolewasz ubywającego płynu redukujesz ciśnienie w układzie poprzez odkręcenie korka, potem chwilę trzeba aby ciśnienie się odbudowało ( jak mu dajesz popalić to działa szybciej ) a zadaniem korka jest odpuszczenie nadmiaru ciśnienia.

Ja bym wymienił korek na zbiorniczku, odpowiedzialny za utrzymanie prawidłowego ciśnienia w układzie, koszt zapewne nie astronomiczny. <okok>

: 25 sie 2011, 13:57
autor: zeter
vrmaniak pisze:Ja miałem taki przypadek iż wadliwy korek na zbiorniku wyrównawczym powodował wzrost ciśnienia w układzie a tym samym zbyt duże ciśnienie znajdywało sobie jakąś drogę ucieczki - u mnie w miejscu zacisku węza na plastikowym króćcu - a że silnik był gorący to i szybko odparowywało i na pierwszy rzut oka wycieku nie było.

Ty jak dolewasz ubywającego płynu redukujesz ciśnienie w układzie poprzez odkręcenie korka, potem chwilę trzeba aby ciśnienie się odbudowało ( jak mu dajesz popalić to działa szybciej ) a zadaniem korka jest odpuszczenie nadmiaru ciśnienia.

Ja bym wymienił korek na zbiorniczku, odpowiedzialny za utrzymanie prawidłowego ciśnienia w układzie, koszt zapewne nie astronomiczny. <okok>


Vrmaniak, ciekawe to co piszesz... to by było piękne :-)
Rzucę dziś takie hasło mojemu mechanikowi - zobaczymy co on na to
Może faktycznie warto spróbować.

[ Dodano: 2011-08-25, 14:02 ]
Faktycznie odniosłem wrażenie, że jak jest płynu na maximum to jakby szybciej ubywało, bo zwiększa się ciśnienie.
Przy płynie grubo poniżej minimum (jeszcze nie wołał FIS o płyn) jakby ten efekt zanikał - nie widać już było większego ubytku - co by oznaczało, że ciśnienie faktycznie jest mniejsze bo płynu jest mniej.

Tak mi się przynajmniej wydaje - ale nie wiem czy dobrze kombinuje.

: 25 sie 2011, 14:25
autor: vrmaniak
zeter pisze:Faktycznie odniosłem wrażenie, że jak jest płynu na maximum to jakby szybciej ubywało, bo zwiększa się ciśnienie.
Przy płynie grubo poniżej minimum (jeszcze nie wołał FIS o płyn) jakby ten efekt zanikał - nie widać już było większego ubytku - co by oznaczało, że ciśnienie faktycznie jest mniejsze bo płynu jest mniej.

Tak mi się przynajmniej wydaje - ale nie wiem czy dobrze kombinuje.
Gdy płynu jest więcej to wówczas się zmniejsza się poduszka powietrzna w zbiorniku, a jak wiemy wszyscy powietrze jest bardziej ściśliwe od cieczy ( w zasadzie przyjmuje się ze ciecze są nieściśliwe), natomiast gdy płynu jest mniej mamy więcej powietrza więc płyn ma gdzie kompensować wzrost swojej objętości ( właśnie na tej poduszce ). Ale to wszystko tez w pewnych granicach działa.

Pozdrawiam, i oby pomogło.

: 31 sie 2011, 15:37
autor: zeter
Witajcie ponownie

W serwisie też m i doradzili wymianę korka - ale to też nie pomogło :-(
Mój mechanik dalej twierdzi, że to w najlepszym wypadku uszczelka (kto wie, czy nie głowica). Serwis z kolei mówi, że na przypadki które mieli to jeśli była głowica lub uszczelka, to wycieki były bardzo mocne (mi teraz ubyło około 1cm na jakieś 500 km).
Najgorsze jest to że po wymianie uszczelki może okazać się że to jednak głowica i kolejna kasa pójdzie w błoto a robić wymianę głowicy w ciemno to też kosmiczne koszty być może na darmo.
Mój mechanik wykluczył korek (i miał rację) a teraz wg niego to już uszczelka lub głowica (ze wskazaniem na uszczelkę) - ale to już loteria - wybór należy do Ciebie :-) - tak powiedział.


Macie jeszcze jakieś pomysły?

Pozdrawiam

: 31 sie 2011, 16:13
autor: vrmaniak
Jeżeli uszczelka to gdzieś musi się woda wydostawać na zewnątrz, i raczej powinna być widoczny ślad po jej odparowaniu, taki nalot powstaje. <mysli>

Natomiast jeśli z powodu uszczelki jest wyciek gdzieś w środku to wg. mnie może walić albo do cylindra- a wtedy ciśnienie w układzie chłodzenia wzrasta bardzo mocno i węże są twarde jak kamień- albo wali do układu olejenia a wtedy w zbiorniku widać olej, lub też woda dostaje się kanałem spływowym oleju do miski olejowej. <stres>

Poszukaj może sam u kogoś znajomego na kanale, albo zajedź do innego mechanika. :|

: 31 sie 2011, 16:35
autor: zeter
<mysli>
<stres>
Rozmawiałem z moim mechanikiem.
Robił wszelkie próby typu: sprawdzenie ciśnień, sprawdzenie płynu, itd. (tzn ja się na tym nie znam, więc nie będę zmyślał co jeszcze) i wykluczył wszelkie problemy poza uszczelką lub głowicą (wymienił też chłodniczkę EGR jak wspominałem na początku).

Doradził mi jedną rzecz...
Płynu ubywa bardzo mało i dlatego nie da się w tej chwili zlokalizować wycieku.
Doradził abym jeździł i tylko kontrolował płyn (zabarwienie oraz poziom) - zresztą FIS pokaże jak będzie za mało.
Dopóki nie ucieka mocno to tak zostawić a jak w końcu zacznie porządnie ubywać to znów spróbować szukać miejsca wycieku.

Czy to rozsądne rozwiązanie ?
Nie załatwię czegoś przy takiej jeździe? - on twierdzi, że nie!

Pozdrawiam

: 31 sie 2011, 18:07
autor: zeter
Witaj

Dzięki za info...
a powiedz mi...
mogę tak jeździć i czekać na większy wyciek płynu... ??

: 06 lip 2012, 12:31
autor: jacekkudla
Wiem że całkiem stary temat... ale ja miałem podobną przypadłość i pomogło dolanie uszczelniacza w płynie, koszt to jakieś 15 zł i problem zniknął... wiem że część mechaników nie zaleca takich praktyk bo się nagrzewnice i inne cuda zawalają no ale u mnie dało radę....

: 07 lip 2012, 21:10
autor: banki7
Witam kolego. Ja miałem podobnie. Ubytki były bardzo małe. Większe były gdy dolewałem do pełnego poziomu. Jak było trochę poniżej to było ok. Jak dawałem mu więcej po garach i przy szybszej jeździe temp. skakała na 120. Zrobiłem pomiary sprężania. Na dwóch cylindrach były trochę słabsze wyniki. Decyzja wymiana uszczelki. Po rozebraniu okazało się, że uszczelka właśnie na tych dwóch cylindrach, na krawędziach była uszkodzona. Głowica sprawdzona -szczelność. SkoĂączyło się tylko na szczęście na wymianie uszczelki. Przy okazji za jedną robotą wymiana rozrządu, pasków, pompy wody, prowadnic zaworów wszelkich uszczelniaczy i teraz auto chodzi bez problemu. Wcześniej też próbowałem wymiany korków i tym podobnym. Jednak to była uszczelka. Podejrzewam że też cię to czeka, z tym że ty masz 3 litry a to trochę większe koszty niż 1,9 TDI.

: 19 lut 2015, 13:19
autor: bazia7
zeter,
Witam. Mam podobny problem w swoim audi jak Pan, nie wiem co już zrobić bo nie mam pewności że to głowica, dodam że w pomiędzy filtrem a turbiną osadza mi się płyn chłodniczy i najprawdopodobniej pochodzi on z odmy . Proszę o odpowiedź jak zakończyła się Pana historia. Pozdrawiam

ubywa płynu

: 11 kwie 2015, 16:10
autor: Stojko
Witam,
mam podobny problem. Od pewnego czasu ubywa mi płynu chłodniczego. Nie są to duże ubytki ale zaniepokojony pojechałem do zaprzyjaźnionego mechanika. Stwierdził wyciek z pompy wody, więc wymienił ją, a oprócz tego pasek wielorowkowy, napęd pompy paliwa itd. Niestety problem nie zniknął. Może ubytki są mniejsze (dziś dolałem 200 ml płynu po 3 tyg. jazdy i przejechaniu ok. 500 km głównie po mieście). Zauważyłem też że gdy dziś odkręciłem korek (silnik był ciepły, samochód stał ok. 2 h po wyłączeniu silnika) usłyszałem delikatne syczenie i po chwili płyn podniósł się z poziomu delikatnie poniżej minimum do kreski. Nie było żadnego bulgotania, płyn wydaje się być czysty i nie śmierdzi spalinami. Auto pracuje równo, ma moc jak zwykle, nie kopci na biało. Czy przyczyną może być wadliwy korek, który nie odprowadza różnicy ciśnień? Dlaczego po odkręceniu korka płyn podniósł się do góry? Jak najlepiej sprawdzić czy problem (odpukać) nie leży po stronie uszczelki pod głowicą. Bardzo proszę o jakieś podpowiedzi. Pozdrawiam