słaba klima + ubywa płynu
: 19 cze 2017, 15:04
cześć
mam taki problem - kupiłem auto rok temu, klima chodziła spoko, płynu chłodniczego nie ubywało (albo tego nie stwierdziłem na czas ale jednak obstawiam, że nie ubywało), gdzieś późną jesienią (może koniec października) zaczęła mi klima słabo chłodzić, tzn tak jakby się "nagrzewała" i jeśli wsiadałem do rozgrzanego od słońca auta to czułem, że jest lipa, nie to co kiedyś nawet w lecie, ale była jesień, klimy nigdy nie serwisowałem więc pomyślałem że może po prostu kończy się czynnik lub jest za stary i na wiosnę sobie wymienię... na przełomie roku okazało się jednak, że brakuje mi ponad litr płynu chłodniczego w zbiorniczku wyrównawczym, później znów go brakowało i w sumie przez zimę dolałem ok 3 litry, a temperatura rozgrzanego silnika zamiast 90C jak wcześniej pokazuje 100C.... wycieków jednak nie widać (bez rozbierania silnika czy coś)
przyszła wiosna, nabili mi klimę i wymienili w niej olej ale problem słabego chłodzenia nie minął - jak wsiadam do auta to dopiero po ok 10-15 minutach robi się przyjemnie a na początku wieje praktycznie powietrze z zewnątrz (klima ustawiona na automat i 18 stopni) z maksymalną siłą nawiewu, który nie ustaje w zasadzie nawet i po 10 minutach bo jak się domyślam w aucie nadal nie ma tych 18 stopni
nic mi nie cieknie do środka, rurki od klimy którymi szło nabijanie są zimne (chociaż wczoraj po krótkiej jeździe stwierdziłem, że ta po lewej jest trochę mokra tu gdzie jest ogumiona)
no i pytanie standardowe - co to może być i czy to może być ze sobą powiązane?
mam taki problem - kupiłem auto rok temu, klima chodziła spoko, płynu chłodniczego nie ubywało (albo tego nie stwierdziłem na czas ale jednak obstawiam, że nie ubywało), gdzieś późną jesienią (może koniec października) zaczęła mi klima słabo chłodzić, tzn tak jakby się "nagrzewała" i jeśli wsiadałem do rozgrzanego od słońca auta to czułem, że jest lipa, nie to co kiedyś nawet w lecie, ale była jesień, klimy nigdy nie serwisowałem więc pomyślałem że może po prostu kończy się czynnik lub jest za stary i na wiosnę sobie wymienię... na przełomie roku okazało się jednak, że brakuje mi ponad litr płynu chłodniczego w zbiorniczku wyrównawczym, później znów go brakowało i w sumie przez zimę dolałem ok 3 litry, a temperatura rozgrzanego silnika zamiast 90C jak wcześniej pokazuje 100C.... wycieków jednak nie widać (bez rozbierania silnika czy coś)
przyszła wiosna, nabili mi klimę i wymienili w niej olej ale problem słabego chłodzenia nie minął - jak wsiadam do auta to dopiero po ok 10-15 minutach robi się przyjemnie a na początku wieje praktycznie powietrze z zewnątrz (klima ustawiona na automat i 18 stopni) z maksymalną siłą nawiewu, który nie ustaje w zasadzie nawet i po 10 minutach bo jak się domyślam w aucie nadal nie ma tych 18 stopni
nic mi nie cieknie do środka, rurki od klimy którymi szło nabijanie są zimne (chociaż wczoraj po krótkiej jeździe stwierdziłem, że ta po lewej jest trochę mokra tu gdzie jest ogumiona)
no i pytanie standardowe - co to może być i czy to może być ze sobą powiązane?