Strona 1 z 1

Znikający i powracający, ale gotujący się płyn chłodzący

: 10 lut 2017, 14:33
autor: Colorado21
Do wczoraj w aucie był kłopot z brakiem ogrzewania wnętrza. Kłopot pojawił się jakoś w listopadzie, głównym podejrzanym była nagrzewnica. Po próbach z odpowietrzeniem układu i wymianą termostatu kłopot na chwilę zniknął aby powrócić. Z nawiewów leciało chłodne powietrze, około 13-14 stopni przy ustawieniu na max. Od strony pasażera delikatnie cieplejsze, może coś około 16-17. Płyn chłodzący utrzymywał sie ciągle na poziomie pomiedzy minimum a zerem w zbiorniczku. Dolewanie do neutralnego poziomu i tak powodowało ustabilizowanie się płynu na ww. poziomie. Auto nie grzało ale samo też się nie zagrzewało (non stop 90 stopni), odpalało itp. Olej ok, bez dolewek a minęło od wymiany 10k km. Szukałem powodu tego stanu, jednocześnie myślałem że do wiosny coraz bliżej. Wczoraj się zaczęło.
Samochód stał od poniedziałku do czwartku. Po zapaleniu pojawił się duży czerwony komunikat o płynie chłodzącym. Spojrzałem pod maskę i taki oto zskakujący widok:
Obrazek

Dolałem płynu 100ml bo tyle miałem i pojechałem do sklepu po resztę.
Chciałem wlać płyn i po otwarciu zbiorniczka płyn się zagotował: https://www.youtube.com/watch?v=t4aceIenl4A Po zamknięciu płyn powoli wracał poniżej minimum ale nie do zera i teraz ważne! Nagle wróciło porządne, normalne grzanie w samochodzie. Nastawienie na max powoduje ciepło i gorące nawiewy tak jak być powinno ale nie te 15 stopni jak dotychczas.
Po tej akcji zakupionego płyn nie dolewałem.
Rano w zbiorniczku płynu nie było. Olej wporzo, pod autem brak wycieków płynu czy zapachu płynu. Uruchomiłem silnik i zignorowałem komunikat o braku płynu i ruszyłem, po około 1,5 km poziom zaczął rosnąć:
Obrazek

Doszedł do poziomu między minimum a zero (czyli prawdopodobnie przepalił te wczorajsze 100ml). Po dłuższej jeździe ponownie efekt gotowania:https://www.youtube.com/watch?v=TBj8EkJ ... e=youtu.be grzanie we wnętrzu porządne, temperatura 90 stopni, jazda nie na lpg tylko pb.
Po ostudzeniu poziom wraca niemal do zera (lekko płynu na dnie rzędu max 0,5 cm). Muszę jechać do kogoś aby sprawdzić czy nie ma wycieków płynu to raz a dwa czy są to objawy uszczelki pod głowicą czy coś innego? Do wczoraj myślałem że na przyszłą zimę czeka mnie wymiana nagrzewnicy ale ciepło wróciło i teraz awaria uszczelki jest na topie...

: 10 lut 2017, 15:31
autor: mat1324
Może jest coś nie tak z korkiem i nie odpuszcza ciśnienia <mysli> .

: 10 lut 2017, 18:49
autor: maly81
a co masz przed chłodnicą?

: 13 lut 2017, 16:20
autor: Colorado21
maly81 pisze:a co masz przed chłodnicą?
Ojciec jechal w dluga trase rzedu 1300 km pare tygodni temu podczas mrozow -15 i wsadzil sobie 1 cm styropianu aby chłodnica za bardzo nie wychladzala bo "grzanie" na maxa jest dobrym sposobem na schlodzenie silnika wiec aby nie zwiekszac tego efektu chcial zmniejszyc efekt chlodzenia. Taki patent z lat 80. Mialem astre f ktora w zime miala max 70 a w lato ciagle 95-100 i oslona na zime pomagala zwiekszyc cieplote silnika. W moim a6 byc moze zbedne bo silnik nie ma nigdy ponizej 90 wiec to bylo raczej po to aby jakos uruchomic grzanie w srodku a nie + 15 stopni przy -10 -15 na zewnatrz.


@mat1324 Czy korek od passata b5 fl 1.9 bedzie pasowal?

[ Dodano: 2017-02-13, 16:20 ]
I wszystko jasne. Sprawdziłem metodą zabarwienia cieczy. Zmiana korka nic nie dała. Do roboty uszczelka pod głowicą, spaliny przedostają się do układu chłodzenia i tyle w temacie, stąd to bulgotania w zbiorniczku.

Gość który mi to sprawdzał powiedział że według niego jestem kolejną ofiarą LPG. Powiedział że 9 na 10 uszczelek padniętych jest w autach z LPG. Taka jest statystyka w jego zakładzie. Za dużo nie komentował tego, tylko powiedział że każdy użytkownik auta niech wnioski wyciągnie samodzielnie. Ja mogę tylko powiedzieć, że w poprzednim aucie z LPG również robiłem uszczelkę pod głowicą.

: 13 lut 2017, 17:09
autor: Ziomek
Colorado21, podejście mechanika trochę dziwne, nie stwierdził że ten jeden z tych dziesięciu to klekot na ropę? Mi dmuchnęło w dieslu i w samej pb, może zmień gazownika?

: 23 lut 2017, 14:27
autor: Colorado21
Ogólnie auto mam dopiero od 10 000 km, i kupiłem już w gazie. Po naprawie uszczelki, rozrządu (wypada i tak za 10k km) itd dopiero pojadę na swój pierwszy serwis do gazownika u którego planuje robić serwisy gazowe.
Ogólnie jest opinia umiarkowanych przeciwników LPG, że gaz dla auta nie pozostaje bez szkody nawet w silnikach uznawanych za dobrze znoszących gaz. Jakoś to się wpisuje w rzeczywistość, no bo np. dlaczego auta nie są seryjnie wyposażane w LPG, a jak są to z reguły najmniejsze silniczki, 1.6 100 KM itp?

[ Dodano: 2017-02-23, 14:27 ]
I niestety. Do wymiany jest głowica. :-( wiec coz. szukam glowicy do 1.8T AWT