Klimatyzacja nie działa na postoju
: 23 maja 2016, 21:28
Witam,
Zdaję sobie sprawę, że trochę podobnych wątków jest, jednak te, które znalazłem wskazują na usterki, które wyeliminowałem.
Otóż powietrze z nawiewów przy włączonej klimatyzacji schładzane jest i to dość konkretnie, bo bez problemu robi 19 stopni przy ponad 40 stopniowym upale na zewnątrz (sprawdzane rok temu w Hiszpanii). Problem polega na tym, że tylko w czasie jazdy. Nie wiem, czy chodzi tu o niejałowe obroty, czy o pęd powietrza. Do tej pory nie udało mi się tego dowiedzieć. Jak tylko się zatrzymam, powietrze z kratek zaczyna lecieć ledwo chłodniejsze od powietrza z otoczenia. Przy obecnych temperaturach (ponad +25 stopni) na jednym czerwonym świetle z 20 stopni robi się na prawdę nieprzyjemnie ciepło. Potem muszę zaliczyć 2-3 zielone, żeby zbić temperaturę...
Klima była sprawdzana pod kątem szczelności, jakości, wydajności jakimś turbonitrohipertronem 3000, uzupełniana - wg speca jest git. Nic to nie pomogło.
VAG nie pokazuje żadnych błędów, filtr przeciwpyłkowy wymieniony miesiąc temu (poprzedni był czysty), wentylator od klimy grzecznie włącza się i gaśnie co jakiś czas.
Ostatnio przy wiosennym przeglądzie mój mechanik zauważył, że "chłodnica klimatyzacji jest napuchnięta". Nie mogę nijak wytłumaczyć mojej chwilowej zaćmy intelektualnej, ale nie raczyłem go dopytać o szczegóły...
Orientujecie się, czy powyższe może być spowodowane tą "napuchniętą chłodnicą", czy przyczyny szukać gdzieś dalej?
Zdaję sobie sprawę, że trochę podobnych wątków jest, jednak te, które znalazłem wskazują na usterki, które wyeliminowałem.
Otóż powietrze z nawiewów przy włączonej klimatyzacji schładzane jest i to dość konkretnie, bo bez problemu robi 19 stopni przy ponad 40 stopniowym upale na zewnątrz (sprawdzane rok temu w Hiszpanii). Problem polega na tym, że tylko w czasie jazdy. Nie wiem, czy chodzi tu o niejałowe obroty, czy o pęd powietrza. Do tej pory nie udało mi się tego dowiedzieć. Jak tylko się zatrzymam, powietrze z kratek zaczyna lecieć ledwo chłodniejsze od powietrza z otoczenia. Przy obecnych temperaturach (ponad +25 stopni) na jednym czerwonym świetle z 20 stopni robi się na prawdę nieprzyjemnie ciepło. Potem muszę zaliczyć 2-3 zielone, żeby zbić temperaturę...
Klima była sprawdzana pod kątem szczelności, jakości, wydajności jakimś turbonitrohipertronem 3000, uzupełniana - wg speca jest git. Nic to nie pomogło.
VAG nie pokazuje żadnych błędów, filtr przeciwpyłkowy wymieniony miesiąc temu (poprzedni był czysty), wentylator od klimy grzecznie włącza się i gaśnie co jakiś czas.
Ostatnio przy wiosennym przeglądzie mój mechanik zauważył, że "chłodnica klimatyzacji jest napuchnięta". Nie mogę nijak wytłumaczyć mojej chwilowej zaćmy intelektualnej, ale nie raczyłem go dopytać o szczegóły...
Orientujecie się, czy powyższe może być spowodowane tą "napuchniętą chłodnicą", czy przyczyny szukać gdzieś dalej?