[ A6 C5] Termostat padl po wymianie płynu?
: 16 lip 2011, 17:31
Hej,
Ostatnio rozkręcalem przód (wymiana przedniego pasa) i podczas tej operacji musialem zlać płyn chłodniczy.
Po ponownym zalaniu go mialem problem z odpowietrzeniem. Tzn tak mi się wydawało... Samochod pracowal na jałowych obrotach z odkręconym zbiornikiem wyrównawczym. Jak załączył się duży obieg to dolalem plynu.
Zostawilem samochód na pare minut po czym zauważylem ze płyn zaczął kipieć i wylatywać. Wyłączyłem silnik. Zalalem do MAX i normalnie wrócilem do domu. Następnie parę razy próbowalem bezskutecznie odpowietrzyć używając technik opisanych na tym forum i dupa.
W następnych dniach zauważyłem ze temperatura płynu chłodzącego często dochodzila do wartości 95-98*C.
Wentylator na wisko działał prawidlowo. Przy wlączonej klimie załączały się 2 dodatkowe. Więc OK.
Po paru kolejnych dniach bylem na wymianie oleju w skrzyni i silniku. Było dosyc gorąco i temp sięgnęła nawet 100-102*C. Byłem u paru "EXPERTÓW" każdy miał inną metodę odpowietrzania układu ale w zasadzie większość poparła jedną przyczynę awarii: TERMOSTAT PADÂŁ. Chłodnica jest letnia. Górny wąż gorący a dolny letni/chłodny.
Czy ktoś ma jakąś sugestię dlaczego akurat po zlaniu i zalaniu układu plynem na nowo termostat zaczął sie sypać? No i właśnie: termostat nie pada przypadkiem momentalnie, a nie przez 1,5 tyg ?
Ostatnio rozkręcalem przód (wymiana przedniego pasa) i podczas tej operacji musialem zlać płyn chłodniczy.
Po ponownym zalaniu go mialem problem z odpowietrzeniem. Tzn tak mi się wydawało... Samochod pracowal na jałowych obrotach z odkręconym zbiornikiem wyrównawczym. Jak załączył się duży obieg to dolalem plynu.
Zostawilem samochód na pare minut po czym zauważylem ze płyn zaczął kipieć i wylatywać. Wyłączyłem silnik. Zalalem do MAX i normalnie wrócilem do domu. Następnie parę razy próbowalem bezskutecznie odpowietrzyć używając technik opisanych na tym forum i dupa.
W następnych dniach zauważyłem ze temperatura płynu chłodzącego często dochodzila do wartości 95-98*C.
Wentylator na wisko działał prawidlowo. Przy wlączonej klimie załączały się 2 dodatkowe. Więc OK.
Po paru kolejnych dniach bylem na wymianie oleju w skrzyni i silniku. Było dosyc gorąco i temp sięgnęła nawet 100-102*C. Byłem u paru "EXPERTÓW" każdy miał inną metodę odpowietrzania układu ale w zasadzie większość poparła jedną przyczynę awarii: TERMOSTAT PADÂŁ. Chłodnica jest letnia. Górny wąż gorący a dolny letni/chłodny.
Czy ktoś ma jakąś sugestię dlaczego akurat po zlaniu i zalaniu układu plynem na nowo termostat zaczął sie sypać? No i właśnie: termostat nie pada przypadkiem momentalnie, a nie przez 1,5 tyg ?