Strona 1 z 1
[A6 C5 2,5 TDI] Temperatura cieczy chłodzącej rośnie do 120C
: 08 sie 2010, 22:32
autor: Karawar
Parę dni temu wjeżdżałem autem z tiptronikiem na punkt widokowy koło Glossglocknera ( ok. 2400 m n.p.m.) Po 10-tej serpentynie na poziomie ok. 1800 m n.p.m. temperatura cieczy chłodzącej wzrosła do 120 stopni Celsujsza. Na wyświetlaczu pojawił się komunikat o krytycznej temperaturze cieczy. Oczywiście od razu zatrzymałem się i zgasiłem silnik. Gdy temp. opadła pojechałem dalej i nie odkręcałem żadnego kurka, bo wiadomo, że nie wolno.
Odkręciłem na maksa ogrzewanie kabiny na 30stopni i tak jechaliśmy. Temperatura więcej się już nie podniosła wyżej niż 90 stopni C. Wieczorem na schłodzonym silniku dodałem 1,5 wody do zbiornika z płynem chłodniczym. Jak zjechałem z gór i jechałem do domu po autobahnie nie pojawiła się żadna informacja o problemie. Ale coś czuję, że problem nie zniknie następnym razem.
Jak sądzicie co się stało?
: 09 sie 2010, 13:20
autor: Motostacja pl
Karawar pisze:Jak sądzicie co się stało?
Zadanie dla wrózki
A tak powaznie co przychodzi do głowy od razu:
1. Błędny odczyt temp z czujnika lub błąd wskaźnika
2. Przycięcie termostatu
3. Niedomaganie wentylatora wisko lub też wentylatora klimy (np. brak 2-go biegu), który w takich ekstremalnych przypadkach powinien wspomagać wisko
4. Te brakujące 1,5 litra płynu. Wprawdzie to tylko (a może aż ?) trochę ponad 10 % ilości cieczy w układzie chłodzenia ale tak "na oko" to przy braku 1,5 litra zbiornik wyrównawczy chyba był pusty i mogło pociągnąć powietrze do układu chlodzenia. Co znacznie pogorszyłoby chłodzenie silnika.
To co wymieniłem powyżej nie wyczerpuje może wszystkich mozliwych przyczyn (poczekaj, może jeszcze coś komus przyjdzie do głowy

).
Załozylem tylko, że nie ciągnałeś pod górę przyczepy ani nie jechałeś na zaciagnietym ręcznym

: 09 sie 2010, 14:17
autor: Karawar
Czyli lepiej przejechać się do specjalisty.
Mi wydawało się, że spalił się jakiś silniczek wirnika. Ale ciężko tam rękę włożyć, zwłaszcza przy gorącym silniku.
: 09 sie 2010, 14:50
autor: Motostacja pl
Karawar pisze:Czyli lepiej przejechać się do specjalisty.
Generalnie zapewne tak, tylko że z tymi specjalistami to czesto jest tak, że nie wiadomo, z czego robili specjalizację
Karawar pisze:Mi wydawało się, że spalił się jakiś silniczek wirnika.
A co ? smierdziało spalenizną ?
Jesli masz na mysli silnik wentylatora elektrycznego (tzw. wiatrak klimy - obok głównego wentylatora wisko) to łatwo sprawdzić optycznie czy działa. Po załączeniu klimy (na AUTO) powinien ruszyc, zawsze, bez względu na temperature silnika. Rusza na tzw. 1 bieg. Bieg 2 - szybszy załącza się jak jedynka jest juz za mało, czyli np. gdy jest bardzo gorąco. Wentylator jest dobrze widoczny wiec mozesz sprawdzić czy sie załącza
Jezeli sie nie załączy to ostatnio duzo o jego naprawie lub wymianie było na forum

: 09 sie 2010, 22:08
autor: Karawar
RomanS pisze: A co śmierdziało spalenizną?
Tak, coś jakby się sfajczyło. Ten pierwszy bieg wentylatora działał.