Strona 1 z 1
Pękł pasek wielorowkowy w trakcie jazdy..PYTANIE
: 13 cze 2019, 08:27
autor: Riker74
Witam
Dziś pękł mi pasek w trakcie jazdy...Za chwilę miałem komunikat o braku ładowania...jakoś dojechałem do garażu.
Pytanie może trywialne ale kolega radzi hol do warsztatu..JA zaryzykowałbym jazdę..Usunę pęknięty pasek..On odpowiada tylko za ładowanie? Bo jak rozumiem w tym silniku 2.0 TFI 177 km. pompa wody i wspomaganie sa na innym pasku?
Proszę o pomoc co zrobić.
: 13 cze 2019, 19:52
autor: mat1324
Nie będzie działać sprężarka oraz alternator. Bez pierwszego można przeżyć, a alternator nie będzie ładował akumulatora, więc jak odpalisz auto, to zgaś je dopiero u mechanika

. Powinieneś przejechać spokojnie kilkanaście km, ale wyłącz wszystko co bierze prąd: radio, światła (dzienne mogą być) itd.
[ Dodano: 2019-06-13, 19:52 ]
Sprawdź tylko czy pasek w nic się nie wkręcił.
: 14 cze 2019, 08:27
autor: Riker74
mat1324 pisze:Nie będzie działać sprężarka oraz alternator. Bez pierwszego można przeżyć, a alternator nie będzie ładował akumulatora, więc jak odpalisz auto, to zgaś je dopiero u mechanika

. Powinieneś przejechać spokojnie kilkanaście km, ale wyłącz wszystko co bierze prąd: radio, światła (dzienne mogą być) itd.
[ Dodano: 2019-06-13, 19:52 ]
Sprawdź tylko czy pasek w nic się nie wkręcił.
Pasek usunięty.Na szczęście nic się nie wkręciło..Dla bezpieczeństwa zlawetowałem i kolega w warsztacie pasek wymienił..ale to rozwiązanie tymczasowe..Rolki do wymiany...póki co wszystko sprawne..ale przy okazji zamierzam wymienić teżsprzegło alternatora.. INA , SKF ? jakiej firmy kupić lepiej?
: 14 cze 2019, 09:12
autor: mat1324
Bez różnicy, ważne, aby było markowe

.
[ Dodano: 2019-06-14, 09:12 ]
U mnie też się zerwał pasek w 3.0 TDI i nie miałem chłodzenia (pompa wody jest na pasku), ładowania, wspomagania oraz klimy

. Pasek rozniosło w drobny mak. Był nawet na wygłuszeniu maski, ale w ASO wymienili tylko pasek, bo reszta nie była ruszona. W taki sposób jechałem prawie 30 km, aby zdążyć zanim serwis zostanie zamknięty. Na desce była choinka błędów, ale auto jechało. Po zgaszeniu na parkingu przed ASO już nie chciała odpalić, ale to już serwis musiał się tym martwić. Na drugi dzień o ok. 9 auto było już do odebrania.