[A6 C4] Uderzenie w krawężnik
: 25 sty 2011, 23:45
Witam.
Wczoraj dosyć mocno zarzuciło mi tyłem. Efektem tego było uderzenie prawym tylnym kołem w krawężnik. Felga jest troszeczkę skrzywiona, powietrze z opony nie schodzi na szczęście.
Samochodu nie znosi, jedzie prosto lecz słychać z tyłu lekki "szum" podczas jazdy. Prawa felga jest lekko wgniecona, choć koła są proste, no może tylne prawe jest troche krzywe. Dół koła jest bardziej w stronę samochodu. Największy problem jest w tym, że cała tylna belka wraz z kołami jest przesunięta w lewo. Lewe koło jest równo z błotnikiem a prawe jest ostro schowane. Przesunęło się o dobre 0,5cm jak nie więcej... Więc moje pytanie jest takie, można jak na razie tak jeździć i nic sie nie stanie? I jak wysokie są koszty naprawy tego i czy naprawię to gdzieś w najbliższym warsztacie? Jestem bardzo zdenerwowany bo w sumie to nie moja a ojca A6. W niedługim czasie ojciec wybiera się w trasę ponad 200km w jedną stronę, można jechać? Proszę o pilną odpowiedź, jestem tu nowy.
Wczoraj dosyć mocno zarzuciło mi tyłem. Efektem tego było uderzenie prawym tylnym kołem w krawężnik. Felga jest troszeczkę skrzywiona, powietrze z opony nie schodzi na szczęście.
Samochodu nie znosi, jedzie prosto lecz słychać z tyłu lekki "szum" podczas jazdy. Prawa felga jest lekko wgniecona, choć koła są proste, no może tylne prawe jest troche krzywe. Dół koła jest bardziej w stronę samochodu. Największy problem jest w tym, że cała tylna belka wraz z kołami jest przesunięta w lewo. Lewe koło jest równo z błotnikiem a prawe jest ostro schowane. Przesunęło się o dobre 0,5cm jak nie więcej... Więc moje pytanie jest takie, można jak na razie tak jeździć i nic sie nie stanie? I jak wysokie są koszty naprawy tego i czy naprawię to gdzieś w najbliższym warsztacie? Jestem bardzo zdenerwowany bo w sumie to nie moja a ojca A6. W niedługim czasie ojciec wybiera się w trasę ponad 200km w jedną stronę, można jechać? Proszę o pilną odpowiedź, jestem tu nowy.