Audi A6 C6 3.0 quattro pływa na koleinach
: 15 wrz 2015, 09:17
Witam,
Nie znalazłem podobnego tematu w wyszukiwarce, ale jakby było, podajcie link.
Nabyłem parę miesięcy temu Audi A6 C6 3.0 tdi quattro - kombi. Nie pytajcie mnie o rozsądek, bo został w domu. Handlarz obiecywał pewne i i bezinwestycyjne auto, a okazało się jak zawsze, był jakiś dzwon. Temat sporu z gościem pominę.
Zrobiłem parę bieżących niedoróbek, w tym zabezpieczenie podciętych podłużnic. Ok, oddaję samochód na ustawienie zbieżności (komputer), przed wyjazdem na wakacje, później po powrocie z nich, a auto nieustannie myszkuje w koleinach. Nie muszą być wcale duże, wystarczy lekkie pofalowanie jezdni. Z tych dwóch badań wynika, że ustawienia są miarę w porządku. W jednym, czy dwóch miejscach jest tylko trochę po za zielonymi, wzorcowymi ustawieniami. Jedynie jedno przednie koło wyprzedza drugie o ok. 6-7 mm. Ale jak stwierdzili szpece, powinno jechać bez noszenia. Podobnie mówił mi pewien właściciel różnych A6, że quattro idzie jak po szynach w każdych warunkach.
A tak nie jest. Wiem, koła mogą mieć wpływ, ale nie aż taki - 19-tnastki 255/35.
Liczę na Wasze doświadczenie. Zawieszenie? Koła? Czy może trzeba wyrównać przednie koła
na naciągarce?
pozdrawiam wszystkich
Jedrek
Nie znalazłem podobnego tematu w wyszukiwarce, ale jakby było, podajcie link.
Nabyłem parę miesięcy temu Audi A6 C6 3.0 tdi quattro - kombi. Nie pytajcie mnie o rozsądek, bo został w domu. Handlarz obiecywał pewne i i bezinwestycyjne auto, a okazało się jak zawsze, był jakiś dzwon. Temat sporu z gościem pominę.
Zrobiłem parę bieżących niedoróbek, w tym zabezpieczenie podciętych podłużnic. Ok, oddaję samochód na ustawienie zbieżności (komputer), przed wyjazdem na wakacje, później po powrocie z nich, a auto nieustannie myszkuje w koleinach. Nie muszą być wcale duże, wystarczy lekkie pofalowanie jezdni. Z tych dwóch badań wynika, że ustawienia są miarę w porządku. W jednym, czy dwóch miejscach jest tylko trochę po za zielonymi, wzorcowymi ustawieniami. Jedynie jedno przednie koło wyprzedza drugie o ok. 6-7 mm. Ale jak stwierdzili szpece, powinno jechać bez noszenia. Podobnie mówił mi pewien właściciel różnych A6, że quattro idzie jak po szynach w każdych warunkach.
A tak nie jest. Wiem, koła mogą mieć wpływ, ale nie aż taki - 19-tnastki 255/35.
Liczę na Wasze doświadczenie. Zawieszenie? Koła? Czy może trzeba wyrównać przednie koła
na naciągarce?
pozdrawiam wszystkich
Jedrek