Sprawne zawieszenie a maglownica
: 15 cze 2016, 11:53
Dobry,
Dziś odebrałem autko od mechanika.
Mam nowe amory z przodu łącznie z odbojami i całą resztą, nowe poduszki pod silnikiem i skrzynią. Wymieniony jest także jeden z górnych wahaczy (pewnie padł z winy wytłuczonego amora) od strony pasażera, reszta była sprawna (rok temu wymieniany komplet).
Wyeliminowałem stuki w zawieszeniu, pozostała delikatnie pukająca maglownica...
Pytanka mam dwa.
1. Czy pukająca maglownica może mi psuć/obciążać zawiechę? Czy wpływa jakoś strasznie bardzo negatywnie? Nie ukrywam, teraz budżet nadszarpnąłem, a regeneracja magla pół kafla z tego co wyczytałem...
2. Czy po takiej wymianie muszę jechać na zbieżność? Dodam że autko się podniosło przodem znacznie. Ile u Was za korekcję zbieżności? U mnie sprawdzenie reklamują po 50zł, za korekcję nie wiem.
[ Dodano: 2016-06-15, 11:53 ]
Ktoś? Coś?
Dziś odebrałem autko od mechanika.
Mam nowe amory z przodu łącznie z odbojami i całą resztą, nowe poduszki pod silnikiem i skrzynią. Wymieniony jest także jeden z górnych wahaczy (pewnie padł z winy wytłuczonego amora) od strony pasażera, reszta była sprawna (rok temu wymieniany komplet).
Wyeliminowałem stuki w zawieszeniu, pozostała delikatnie pukająca maglownica...
Pytanka mam dwa.
1. Czy pukająca maglownica może mi psuć/obciążać zawiechę? Czy wpływa jakoś strasznie bardzo negatywnie? Nie ukrywam, teraz budżet nadszarpnąłem, a regeneracja magla pół kafla z tego co wyczytałem...
2. Czy po takiej wymianie muszę jechać na zbieżność? Dodam że autko się podniosło przodem znacznie. Ile u Was za korekcję zbieżności? U mnie sprawdzenie reklamują po 50zł, za korekcję nie wiem.
[ Dodano: 2016-06-15, 11:53 ]
Ktoś? Coś?