Wymiana wahaczy górnych A6 C5 Avant.
: 18 lip 2015, 18:19
Witam, jestem na etapie wymiany kpl zawieszenia przedniego (febi) w w/w samochodzie. Na razie zrobiłem dwa wahacze górne po stronie kierowcy (głównie przez ilość czasu jaką walczyłem ze śrubą trzymającą sworznie wahaczy w zwrotnicy).
I tu pojawia się pierwsze pytanie, ponieważ wyciągnąłem całego mcpherson'a wahacze wymieniłem poza samochodem nie dokręcając na maxa, włożyłem całą kolumnę na auto, podniosłem tarczę do góry lewarkiem samochodowym i wtedy skręcałem wszystko do oporu.
Auto jeździ normalnie, jednak wczoraj jeden dzień po wymianie przetarło mi oponę od wewnętrznej strony (tarcie usłyszałem kiedy jechałem już bez powietrza) czy jest możliwe aby po wymianie całość przesunęła mi się na tyle mocno, że koło trze podczas jazdy o zwrotnicę, nadkole, czy cokolwiek innego? Kiedy auto mam na lewarku koło obraca się swobodnie aczkolwiek nie wiem czy może być inaczej kiedy auto stoi na kołach na ziemi. Dodam że wczoraj opona była bardzo gorąca i wręcz czuć było spaloną gumę.
I kolejne pytanie, jakieś sugestie, podpowiedzi co do wymiany wahaczy dolnych? Z tego co się orientowałem potrzebne jest odkręcenie łapy silnika bądź skrzyni (teraz nie wiem dokładnie) i opuszczenie nieco w dół ponieważ jedna ze śrub wahacza dolnego nie wyjdzie inaczej (będzie klinowała się o podwozie). Czy wystarczy zwykły lewarek samochodowy?
Robię to na drewnianych pieńkach, z użyciem lewarka - warunki nieco kiepskie aczkolwiek dość sporo zainwestowałem ostatnio w auto i próbuję ciąć koszty, ponieważ gdzie nie pytałem to ceny wymiany zaczynają się od 500 złotych a to już boli.
Za wszelkie podpowiedzi z góry dzięki
P.S jak wydobyć z łapy stabilizatora przednią śrubę? Wkładane są od góry, natomiast od dołu idą nakrętki i mam problem ponieważ przednia śruba po stronie kierowcy wskoczyła do środka - trzeba ściągać całą łapę aby ją wydobyć? Tylne śruby można wyciągnąć jest trochę miejsca żeby wsadzić tam palce natomiast do przednich nie widzę nigdzie dojścia
I tu pojawia się pierwsze pytanie, ponieważ wyciągnąłem całego mcpherson'a wahacze wymieniłem poza samochodem nie dokręcając na maxa, włożyłem całą kolumnę na auto, podniosłem tarczę do góry lewarkiem samochodowym i wtedy skręcałem wszystko do oporu.
Auto jeździ normalnie, jednak wczoraj jeden dzień po wymianie przetarło mi oponę od wewnętrznej strony (tarcie usłyszałem kiedy jechałem już bez powietrza) czy jest możliwe aby po wymianie całość przesunęła mi się na tyle mocno, że koło trze podczas jazdy o zwrotnicę, nadkole, czy cokolwiek innego? Kiedy auto mam na lewarku koło obraca się swobodnie aczkolwiek nie wiem czy może być inaczej kiedy auto stoi na kołach na ziemi. Dodam że wczoraj opona była bardzo gorąca i wręcz czuć było spaloną gumę.
I kolejne pytanie, jakieś sugestie, podpowiedzi co do wymiany wahaczy dolnych? Z tego co się orientowałem potrzebne jest odkręcenie łapy silnika bądź skrzyni (teraz nie wiem dokładnie) i opuszczenie nieco w dół ponieważ jedna ze śrub wahacza dolnego nie wyjdzie inaczej (będzie klinowała się o podwozie). Czy wystarczy zwykły lewarek samochodowy?
Robię to na drewnianych pieńkach, z użyciem lewarka - warunki nieco kiepskie aczkolwiek dość sporo zainwestowałem ostatnio w auto i próbuję ciąć koszty, ponieważ gdzie nie pytałem to ceny wymiany zaczynają się od 500 złotych a to już boli.
Za wszelkie podpowiedzi z góry dzięki
P.S jak wydobyć z łapy stabilizatora przednią śrubę? Wkładane są od góry, natomiast od dołu idą nakrętki i mam problem ponieważ przednia śruba po stronie kierowcy wskoczyła do środka - trzeba ściągać całą łapę aby ją wydobyć? Tylne śruby można wyciągnąć jest trochę miejsca żeby wsadzić tam palce natomiast do przednich nie widzę nigdzie dojścia




