[C5 2.8] Stukanie w zawieszeniu
: 07 lut 2010, 18:21
Witam wszystkich, oto mój problem: Proszę o pomoc, bo juz nie mam pojęcia, co jeszcze mogę zrobić. W moim autku po przeczytaniu bolączek naszych Audiczek wymieniłem komplet wahaczy, zakupiłem LEMFORDERa zgodnie z zaleceniami, wymienione są też końcówki drążków kierowniczych firmy FEBI, następnie mocowania stabilizatora (te gumki) oraz amortyzatory z poduszkami i łożyskami. Musze stwierdzić z przykrością, że nadal w samochodzie słychać stuki. Objawia sie to tym, że na jezdni "poskakanej" (pełno drobnych nierówności) słychać stukanie o częstotliwości odpowiedniej do ilości wybojów. Dźwięki te dochodzą i z prawej strony i z lewej (bardziej jednak z lewej) i są tym bardziej słyszalne im temperatura otoczenia jest niższa.
Kolejne spostrzeżenie to takie, że kiedy szybciej wjadę na takie długie progi zwalniające (ich długość około 2m) to przód auta podbije ku górze i w tym momencie koła opadają w dół i dokładnie w tym momencie słychać taki stuk głośny. Myślałem że to mogą być już zużyte amortyzatory, ale nowe BLISTEINy robią tak samo. ÂŻeby sprawa była jasna, dzieje się tak kiedy koła są odciążone i swobodnie idą w dół.
Co do stuków w zawieszeniu to mam jeszcze dwie tezy:
1. nie wymieniałem jeszcze drążków kierowniczych
2. obawiam się o maglownice choć nie jest jeszcze chyba w najgorszym stanie, przy skręcaniu w prawo czuję tylko delikatny przeskok czasami wcale
Na problem głośnego trzaśnięcia nie mam niestety pomysłów żadnych i nie wiem nawet czy łączyć te dwie sprawy ze sobą czy to całkiem co innego. Proszę zatem o podpowiedzi szanownych kolegów.
Kolejne spostrzeżenie to takie, że kiedy szybciej wjadę na takie długie progi zwalniające (ich długość około 2m) to przód auta podbije ku górze i w tym momencie koła opadają w dół i dokładnie w tym momencie słychać taki stuk głośny. Myślałem że to mogą być już zużyte amortyzatory, ale nowe BLISTEINy robią tak samo. ÂŻeby sprawa była jasna, dzieje się tak kiedy koła są odciążone i swobodnie idą w dół.
Co do stuków w zawieszeniu to mam jeszcze dwie tezy:
1. nie wymieniałem jeszcze drążków kierowniczych
2. obawiam się o maglownice choć nie jest jeszcze chyba w najgorszym stanie, przy skręcaniu w prawo czuję tylko delikatny przeskok czasami wcale
Na problem głośnego trzaśnięcia nie mam niestety pomysłów żadnych i nie wiem nawet czy łączyć te dwie sprawy ze sobą czy to całkiem co innego. Proszę zatem o podpowiedzi szanownych kolegów.