Boria pisze:hmmm jak tak bardzo samemu chcesz sobie lozysko wymienic to troche ciezko bez narzedzi;-) polecam kupic lozysko i oddac do mechanika. u mnie za strone bierze 40-50 zl i masz z glowy dobrze zrobione

i geometria zawsze sie przyda przy majstrowaniu przy kolach

Jeśli ma odkręcane to nie uważam że:
1. poluzowanie śruby od piasty
2. odkręcenie i zdjęcie koła,
3. odkręcenie hamulców i jarzma,
4. zdjęcie tarczy,
5. odkręcenie tej metalowej blaszki za tarczą (trzy śrubki)
6. wykręcenie czterech śrub (wkręcane są od środka, czyli od strony silnika)
7. wyciągnięcie (no może nie do końca, bo trzeba troszkę wybić, ale idzie to w miarę łatwo) łożyska
8. założenie nowego łożyska i przykręcenie czterema śrubami
9. przykręcenie śruby od piasty
10. założenie koła i na opuszczonym dociągnięcie śruby piasty
wymagało zapłacenia komuś 40 PLN. Znam co najmniej litr innych możliwości wykorzystania tej kwoty (a w mniejszych procentach to nawet kilka litrów).
Co do narzędzi to ja już się parokrotnie przekonałem że posiadając C5 warto się zaopatrzyć w zestaw bitów SPLINE. Pozostałe narzędzia to chyba lewarek, klucz do kół, imbusy i klucze do odkręcenia hamplii jakiś młotek żeby delikatnie wybić łożysko. Jak jeszcze się okaże że ma się ściągacz (nawet jakiś prosty) to chyba nawet młotek nie jest potrzebny.
Dobrze jest wyciągnąć przed wybijaniem, przegub ze zwrotnicy - trochę to ciężko idzie bo trzeba w którąś stronę skręcić maksymalnie koła, ale wiem że się da. Wtedy jest łatwiej wybić bo można przystawić jakiś klocek i powoli wystukać.
Moim zdaniem jak się to robi pierwszy raz to jakieś 2 godziny powinno to zająć (włącznie z popijaniem browara), drugie koło to już 1 - 1,5 godziny
pozdro