A6 C5 skrzypienie szuranie z przodu tylko na nagrzanym samochodzie.
: 26 mar 2022, 10:06
Cześć,
Pacjent Audi A6 C5 2.4 benzyna+lpg.
Na zimnym samochodzie (po nocy) kręcenie kierownicą bez problemów, w normie, jak w każdym aucie. Powolne delikatne skręty i jazda po parkingu tak samo. Po zrobieniu trasy - czy to 40 czy 100km, szczególnie kiedy na zewnątrz robi się ciepło, zaczyna się dziwny objaw; manewruję np. po parkingu, powoli, a z przodu (jakby pod kokpitem), przy kręceniu kierownicą dochodzą odgłosy skrzypienia/tarcia gumy/szurania cegły przyczepionej na sznurku pod autem.. Wystarczy jechać po minimalnym łuku i taki objaw. Wydaje się też że po nagrzaniu skręt kierownicą podczas jazdy chodzi ciężej, koła niechętnie wracają same na wprost podczas jazdy - trzeba minimalnie pomóc.
Potem parkuję, auto stygnie, na ostygniętym objaw nie występuje. I tak za każdym razem.
Oczywiście wróżki wyginęły, więc byłem na stacji diagnostycznej (pół godziny szarpania, zaglądania, niczego nie znalazł - tyle że popełniłem błąd, pojechałem rano na zimnym aucie). Na zawieszenie patrzył też mechanior przy wymianie oleju - niczego nie widział.
Może komuś skojarzy się taki objaw?
Pacjent Audi A6 C5 2.4 benzyna+lpg.
Na zimnym samochodzie (po nocy) kręcenie kierownicą bez problemów, w normie, jak w każdym aucie. Powolne delikatne skręty i jazda po parkingu tak samo. Po zrobieniu trasy - czy to 40 czy 100km, szczególnie kiedy na zewnątrz robi się ciepło, zaczyna się dziwny objaw; manewruję np. po parkingu, powoli, a z przodu (jakby pod kokpitem), przy kręceniu kierownicą dochodzą odgłosy skrzypienia/tarcia gumy/szurania cegły przyczepionej na sznurku pod autem.. Wystarczy jechać po minimalnym łuku i taki objaw. Wydaje się też że po nagrzaniu skręt kierownicą podczas jazdy chodzi ciężej, koła niechętnie wracają same na wprost podczas jazdy - trzeba minimalnie pomóc.
Potem parkuję, auto stygnie, na ostygniętym objaw nie występuje. I tak za każdym razem.
Oczywiście wróżki wyginęły, więc byłem na stacji diagnostycznej (pół godziny szarpania, zaglądania, niczego nie znalazł - tyle że popełniłem błąd, pojechałem rano na zimnym aucie). Na zawieszenie patrzył też mechanior przy wymianie oleju - niczego nie widział.
Może komuś skojarzy się taki objaw?