[4.2 MPI] Okazyjne szarpanie na ,,S".
: 22 maja 2017, 15:35
Witam,
szukałem odpowiedzi na moje pytanie, jednak nie znalazłem dokładnie takiego przypadku, jaki występuje u mnie.
Jakiś czas temu regenerowałem wariatory, więc silnik wyciągany, odebrałem auto z warsztatu, jednak po paru dniach zauważyłem wyciek oleju. Zmuszony sytuacją, zrobiłem na tym (nie wielkim) wycieku 1tyś km - ogólnie wszystko było OK. Po tym tysiącu, zauważyłem, że skrzynia zaczyna ,,bić" po plecach. Tylko na trybie sport i praktycznie tylko przy bardzo ostrej jeździe - głównie przy kick downie, czasem też szarpnie jak sama zrzuca jeden bieg, przy odpuszczeniu gazu. Czasem obroty też dziwnie zafalują, jak by przy uszkodzonym sprzęgle hydrokinetycznym, ale tylko po dodaniu/odpuszczeniu gazu, nigdy z jazdą ze stałą prędkością (ciężko to zaobserwować, bo jednak jak daje ostro po garach, to wole patrzeć się na drogę, a nie obrotomierz). Oddałem auto z powrotem do mechanika, okazało się, że puścił simering na skrzyni (wyciek na łączeniu skrzynia - silnik, simering przy silniku wymieniony przy okazji wariatorów - więc uszczelnienie jest OK). Mechanik powiedział, że może to dawać takie objawy, ale niestety, po wymianie uszczelnienia przy skrzyni nadal szarpie
Na ,,D" problem nie występuje, nie ważne jak mocno obchodzę się z gazem.
Auto 170tyś przebiegu (tyle na blacie przynajmniej), oleju w skrzyni nie wymieniałem. Wcześniej (przed wyciekiem) skrzynia chodziła idealnie.
Macie jakieś pomysły, co to może być? Sprzęgło? Olej? Może ubyło oleju, przy wycieku i to dlatego? Może mechaniury coś schrzaniły, przy wyciąganiu silnika? Jakieś inne pomysły? i proszę nie piszcie, że skrzynia się kończy
Z góry dziękuje za pomoc!
szukałem odpowiedzi na moje pytanie, jednak nie znalazłem dokładnie takiego przypadku, jaki występuje u mnie.
Jakiś czas temu regenerowałem wariatory, więc silnik wyciągany, odebrałem auto z warsztatu, jednak po paru dniach zauważyłem wyciek oleju. Zmuszony sytuacją, zrobiłem na tym (nie wielkim) wycieku 1tyś km - ogólnie wszystko było OK. Po tym tysiącu, zauważyłem, że skrzynia zaczyna ,,bić" po plecach. Tylko na trybie sport i praktycznie tylko przy bardzo ostrej jeździe - głównie przy kick downie, czasem też szarpnie jak sama zrzuca jeden bieg, przy odpuszczeniu gazu. Czasem obroty też dziwnie zafalują, jak by przy uszkodzonym sprzęgle hydrokinetycznym, ale tylko po dodaniu/odpuszczeniu gazu, nigdy z jazdą ze stałą prędkością (ciężko to zaobserwować, bo jednak jak daje ostro po garach, to wole patrzeć się na drogę, a nie obrotomierz). Oddałem auto z powrotem do mechanika, okazało się, że puścił simering na skrzyni (wyciek na łączeniu skrzynia - silnik, simering przy silniku wymieniony przy okazji wariatorów - więc uszczelnienie jest OK). Mechanik powiedział, że może to dawać takie objawy, ale niestety, po wymianie uszczelnienia przy skrzyni nadal szarpie
Auto 170tyś przebiegu (tyle na blacie przynajmniej), oleju w skrzyni nie wymieniałem. Wcześniej (przed wyciekiem) skrzynia chodziła idealnie.
Macie jakieś pomysły, co to może być? Sprzęgło? Olej? Może ubyło oleju, przy wycieku i to dlatego? Może mechaniury coś schrzaniły, przy wyciąganiu silnika? Jakieś inne pomysły? i proszę nie piszcie, że skrzynia się kończy
Z góry dziękuje za pomoc!