no i o takie cosik mi chodziło. Aczkolwiek trochę mnie martwią te większe wibracje do 1500 rpm, ponieważ szczególnie w mieście to zwykle jeżdżę na mniej niż 2000 rpm (zimny silnik). No ale z drugiej strony oszczędność kosztowa ogromna...
Czy ma ktoś jeszcze jakieś doświadczenia w tym zakresie?
Dzięki
[ Dodano: 2011-03-02, 20:36 ]
piszę tego posta dla potomnych, którzy mogą stanąć przez koniecznością wymiany dwumasy, szczególnie w zawirusowanych AELu...
Dzisiaj właśnie odebrałem samochód po orginalnego sprzęgła z kołem zamachowym dwumasowym, na sprzęgło z kołem pełnym. Idelanym zamiennikiem jest kompletne sprzęgło z A100 C4 2.5 TDI, które ma takie same wymiary i nic nie trzeba kombinować przy wymianie.
Po wymianie mam mieszane uczucia, ponieważ wymiana wyeliminowała jedne problemy, zastępując innymi, ale po kolei:
- zaraz po wyjeździe od mechanika sprzęgło w ogóle nie dawało rady, przy mocniejszym depnięciu widziałem tylko szybko ruszającą się wskazówkę obrotomierza, bez zbytniego przespieszania. W związku z tym, że sprzegło kupiłem używane od kolegi z AKP (to jest jeden z powodów moich mieszanych uczuć, ponieważ pierwszy raz w życiu wsadziłem do swojego auta używaną część), które kilka lat przeleżało, więc było już z lekka pordzewiałe.
- w związku z tym konieczne stało się pokonanie jakichś ok. 30 km na zasadzie palenia sprzęgła. Sprzegła była dużo więcej niż w tym co zostało wyciągnięte, więc bez oporów się trochę pobawiłem przy okazji ustanawiając mój osobisty rekord w zużyciu paliwa w R5 TDI, które wyniosło 14l
- w trakcie trasy smród palonego sprzęgła nawet przez nawiew dostawał się do środka
- po tej trasce ślizganie sprzęgła praktycznie ustało, aczkolwiek przy ostrym ruszaniu z jedynki, widzę że wskazówka obrotomierza rośnie szybciej niż prędkość... Na następnych biegach problem ślizgania praktycznie ustępuje, aczkolwiek mam cały czas wrażenie, że na dwumasie zbierał się trochę lepiej. Może jeszcze jednak trochę sprzegło się ślizga i potrzebuje trochę wiecej km przejechanych, żeby się wyrównać, po kilka latach odpoczynku...
- największy problem dwumasy, czyli wibracje w okolicy 2000 rpm przy 'średnim' przyspieszaniu całkowicie ustąpiły
- pojawiły się nowe wibracje w okolicy do 1400 rpm, odczuwalne szczególnie na biegach 1,2,3, które to również powodują moje mieszane uczucia, ponieważ nie lubię jak coś mi wibruje w aucie. Jednakże wibracje te są zdecydowanie mniejsze od tych przy uszkodzonym dwumasie
- przy mocniejszym przyspieszaniu odgłosy dobiegające ze skrzyni/sprzęgła/podwozia są takie zdecydowanie bardziej metaliczne niż wcześniej. Zastanawiam się czy mechanik nie za bardzo gdzieś usztywnił wydech jak go zakładał z powrotem. Pojeżdżę trochę i zobaczę czy się 'ułoży'.
Podsumowując:
Gdyby nowy dwumas kosztował do 1000 pln, zakładałbym go bez wahania, jednak cena prawie 3000 pln jest już zabójcza, gdyż stanowi 20% wartości auta. W związku z tym odczucia może i mam mieszane, ale kupę kasy w portfelu zostało, więc to mnie nastawia optymistycznie.
Co do kosztów, do sprzęgło z A100 kupiłem od kolegi z AKP za 300, całe kompletne z kołem pełnym, używane, ale w dobrym stanie. Wymiana kosztowala 520 pln (jednakże było robione jeszcze przy okazji sporo innych rzeczy jak wymiana oleju w moście, naciąg ręcznego, ogarnięcie wycieku oleju z IC i płynu chłodniczego z tyłu bloku silnika, wymiana świecy żarowej nr 1, czyli najbardziej problematycznej, wymiana rolek i paska na pompie paliwa, które to już dokonywały żywota).
Czyli suma summarum zmieściłem się w kwocie poniżej 1000 pln razem z wymianą, więc chyba jednak warto troszkę pomęczyć się z wibracjami, ale cieszyć się kaską w portfelu...
